Białystok: To 24 pojazdy jednoczłonowe i 24 przegubowe, wszystkie niskopodłogowe, z systemami zapowiedzi głosowych, ale również przygotowane do wprowadzenia biletu elektronicznego. Wszystkie zaprezentowały się w samo południe na Rynku Kościuszki.
W uroczystości przekazania pojazdów uczestniczył Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu RP.
- 48 autobusów to dowód na to, że władza może rozpisać przetarg i wszystkie procedury doprowadzić do końca - mówił Komorowski. - Ja zazdroszczę panu Panie prezydencie, że takie przedsięwzięcie doprowadził pan do końca. Ja wspominam tylko moje F-16. Przygotowałem, rozpisałem, a kto inny spijał śmietankę. Te 48 autobusów to białostockie F-16. Zakup pojazdów współfinansowany jest z pieniędzy unijnych w 77 procentach. Koszt całkowity to 51 milionów złotych. Od jutra autobusy wyruszą na białostockie ulice.
- To 20 proc, wszystkich autobusów w mieście i ta zmiana na pewno będzie zauważalna na ulicach. Projekt był realizowany w błyskawicznym tempie. W marcu 2009 roku podpisałem umowę o dofinansowaniu unijnym. Okazało się, że możemy kupić dwa razy więcej autobusów, niż początkowo zakładano. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zgodziło się na zwiększenie puli ze względu m.in. na oszczędności w programie i wykorzystanie rezerw - mówił Tadeusz Truskolaski, prezydent miasta.
Obecnie w Białymstoku są 34 linie dzienne i trzy weekendowe (nocne). Na trasy wyjeżdża blisko ćwierć tysiąca autobusów należących do trzech komunalnych spółek komunikacyjnych, które rocznie przewożą ok. 100 mln pasażerów. Następny zakup nowych autobusów - tym razem 76 - planowany jest w przyszłym roku.
Wczoraj również z Rynku Kościuszki odjechał ostatni ikarus.
- Ostatni kurs ten pojazd wykona do muzeum - mówił Dariusz Ciszewski, szef Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Białymstoku.
 |
Tej informacji nie można komentować |
wersja do druku