–– Bodek pisze: A co takiego dzieje się z naszymi miejscami pracy? Rynek pracy w Szczecinie się rozproszył - prawobrzeże już nie jest tylko sypialnią, ale także miejscem pracy dla wielu osób. To może tylko... czytaj dalej »
–– techno pisze: Święte słowa! Przepraszam, ale musiałem. Dawno takich banialuk z ust naukowca nie słyszałem. Jest logistykiem - a logistyk nie jest specjalistą od komunikacji miejskiej. Ten akurat nie jest.
–– lhb178 pisze: "Chodziło o to, żeby połączyć część sypialną z miejscami pracy. Teraz, kiedy widzimy, co się dzieje z naszym zakładami pracy, efektywność tego przedsięwzięcia jest pod znakiem... czytaj dalej »
Szczeciński Szybki Tramwaj to anachronizm - mówi specjalista, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego. Mariusz Jedliński, autor wielu prac z zakresu logistyki, podważa sensowność inwestycji i twierdzi, że pomysł szybkiego połączenia lewo i prawobrzeżnej części miasta był dobry, ale niemal 40 lat temu.
- Na ówczesną sytuacją w Szczecinie miało to racjonalne przesłanki - mówi Mariusz Jedliński. - Chodziło o to, żeby połączyć część sypialną z miejscami pracy. Teraz, kiedy widzimy, co się dzieje z naszym zakładami pracy, efektywność tego przedsięwzięcia jest pod znakiem zapytania.
Na razie nie wiadomo, czy i kiedy rozpocznie się budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. Wszystko przez spór wokół zabytkowej Willi Grueneberga, która stoi na planowanej trasie połączenia lewo i prawobrzeża Szczecina.