Encyklopedia

Jelcz M125M

dodane przez konjo; zmodyfikowane przez man

W 1998 roku Zakłady Samochodowe Jelcz dokonały przełomu w historii polskiej motoryzacji demonstrując pierwszy w pełni niskopodłogowy autobus. Jak się okazało była to konstrukcja na wskroś pionierska: po raz pierwszy w kraju zastosowano szkielet i poszycie ze stali nierdzewnej, lekki dach z tworzyw sztucznych oraz zlikwidowano stopnie poprzeczne wewnątrz pojazdu. Pomimo zastosowania elementów wielu renomowanych dostawców, sam projekt opracowano i wykonano wyłącznie dzięki zaangażowaniu pracowników rodzimej firmy. Nowego Jelcza oznaczono symbolem M125M, nadając mu handlową nazwę Dana.

W przedziale mechanicznym zastosowano silnik MAN D0826 LUH12 Euro2. Dotyczyło to jednak starszych pojazdów, zaś później jednostka nie była już stosowana, a jej miejsce zajął model D0836 LUH12 (6 cylindrów, 6,87 litra, 220 KM) dostosowany do bardziej rygorystycznej normy Euro 3. Napęd zamontowano tradycyjnie tj. leżąco na zwisie tylnym, jednak minusem ze względu na sporą chłodnice było wygospodarowanie zaledwie trzech miejsc siedzących w ostatnim rzędzie foteli. Warto dodać, że istniała również wersja M125M/4 CNG oparta o silniki MANa przystosowane do spalania naturalnego gazu, którego zbiorniki umieszczano w butlach na dachu pojazdu. Autobusy wyposażano w automatyczne skrzynie biegów Voith (D851.3, czterobiegowa) lub opcjonalnie ZF (5 HP 500, pięciobiegowa). Zgodnie ze światowymi trendami instalacja elektryczna oparta była o sieć CAN, umożliwiając tym samym obrazowanie kierowcy parametrów pracy poszczególnych podzespołów. Standardem były systemy ABS i ASR zapobiegające blokowaniu kół przy hamowaniu oraz poślizgom. Nowe Jelcze zawieszone były pneumatycznie na sześciu miechach powietrznych, sterowanymi system ECAS umożliwiającym zarazem wykonanie przyklęku na przystanku. Trzeba dodać, że o ile oś tylna była produkcji ZF, to z przodu zastosowano konstrukcję własną dolnośląskiej fabryki (65 N).

Wnętrze M125M stanowiło spory postęp w stosunku do standardu w pojazdach serii 120/121. W wykończeniu pojawiły się nowe materiały, o zdecydowanie wyższej jakości. Przede wszystkim udało się uniknąć stosowania elementów pochodzących w prostej linii z modeli PR100/PR110. W związku z tym nie znajdowały się w pojazdach charakterystyczne klapy dachowe, czy plastikowe łączenia poręczy. W pierwszej wersji oznaczonej przydomkiem Dana montowano plastikowe fotele Astromal II, w nowszych zmodernizowanych Vecto siedziska pochodziły od tego samego producenta, ale już w komfortowej, miękkiej wersji AM 2000. W zależności od potrzeb można było ich zamontować od 27 do 35. Przy podwójnych rzędach foteli oraz dużych zabudowach nadkoli z przodu (mieszczących jednocześnie bak z paliwem), wnętrze stawało się nieco ciasne. Europejskie tendencje nie ominęły również Jelcza i istniały pojazdy wyposażone w dość nielubiane w Polsce „półtoraki”. Dużym plusem dla projektantów był zaledwie jeden (lub dwa, w zależności od wersji) stopień wiodący do miejsc na silniku, co z pewnością zwiększało bezpieczeństwo oraz wygodę pasażerów. Aranżacja wnętrza była zbliżona do konkurencyjnych produktów: wysoka podsufitka, łukowate poręcze, miejsca siedzące na podestach w tylnej części autobusu, natomiast w przedniej bezpośrednio nad podłogą, przestrzeń dla osób stojących i rampa dla niepełnosprawnych naprzeciwko drugich drzwi, wyświetlacz za kabiną kierowcy oraz uchylne okna na życzenie zastępowane przesuwnymi. Przewietrzanie pojazdu było wspomagane dodatkowo dwoma wentylatorami w tylnej części przedziału pasażerskiego. Sporym plusem były nowe, solidne i odporne na korozje ramy okienne. Stanowisko pracy kierowcy występowało w dwóch wersjach: półotwartej kabiny mini lub tradycyjnej z w pełni niezależnym wejściem dla kierowcy. Prowadzący zasiadał za regulowanym pulpitem marki VDO z centralnym wyświetlaczem, który został przez producentów przyjęty za swoistą normę w pojazdach trzeciej generacji. Praca za kierownicą mogła być uprzyjemniona przez stosowaną na specjalne życzenie klimatyzację.

W przeciągu 7 lat od premiery pojazdu, przeszedł on zaledwie zmiany kosmetyczne. Ściana czołowa stwarzała dość sympatyczne wrażenie tworząc tzw. „uśmiechnięty autobus”. Dziwić mogło natomiast pozostawienie drzwi starego typu, niezbyt pasujących do nowej stylistyki. Przy zmianach wprowadzonych w modelu Vecto zmniejszono przednią szybę i umożliwiono jej dzielenie, zmniejszając tym samym koszty ewentualnej naprawy. Niestety nie zadbano o wyrównanie jej z linią okien. Na tym tle pozytywnie wyróżniał się nowy płaski dach, gdzie na szczęście zrezygnowano z półokrągłej konstrukcji rodem z lat siedemdziesiątych. Pochwały dla Jelcza należały się za standardowo podgrzewany świetlik przedniego wyświetlacza kierunkowego.

Pojazdy z tej rodziny były dość pechową, choć trzeba powiedzieć, że udaną konstrukcją. Wyjątkowo nie trafiły w swój czas premiery oraz gusta klientów. Początkowo przez problemy wieku dziecięcego, które sprytnie wykorzystały inne firmy z branży, natomiast później przez słabą reklamę wiecznie borykającego się z płynnością finansową producenta. Przez pierwsze pięć lat nabywców znalazło zaledwie 19 sztuk „stodwudzistekpiątek”. Dopiero później pojawiły się kontrakty na 10 pojazdów dla Katowic (+20 kolejnych zakupionych w drugiej transzy pod koniec 2005 roku), 6 dla Gliwic, oraz zdobycie poznańskiego bastionu MAN-a w przetargu na 10 solówek i sprzedaż 11 gazowców do Rzeszowa pozwoliły producentowi optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Sytuacja rynkowa Vecto była trudna, ze względu na niechęć przewoźników do marki, cenę niewiele niższą od agresywnych konkurentów i pozostawienie w ofercie najtańszych na rynku Jelczy 120. Oprócz wymienionych wyżej dużych partii opisane pojazdy zakupiły: Bielsko-Biała (1), Cieszyn (5), Ciechanów (2), Inowrocław (1), Jaworzno (1+2), Lublin (3), Rybnik (2+1) i Włocławek (1). W szczecińskich i w polickiej spółce M125M nie występowały, nie były nigdy testowane, a sam producent nie wykazywał zainteresowania uczestnictwem w organizowanych przetargach.

Ostatnie egzemplarze autobusu wyprodukowano w 2006 roku.

na podstawie: IGKM, Infobus,
Polskie Autobusy oraz informacji własnych
opracował: konjo

aktualizacja: man

Producent:
Jelcz
Model:
M125M
Liczba i układ drzwi:
3 (2-2-2)
Kategoria pojemności:
MAXI
Długość:
11 970 mm
Szerokość:
2 500 mm
Wysokość:
2 850 mm
Liczba osi:
2
Masa własna:
11 200 kg
Masa całkowita:
18 000 kg
Wysokość podłogi:
370 mm
Silnik:
MAN D 0826 LUH 12; MAN D 0836 LUH 12
Norma Euro:
Euro II (MAN D 0826 LUH 12); Euro III (MAN D 0836 LUH 12)
Układ silnika:
rzędowy, poziomy, 6 cylindrów, 6,87 dm3
Moc silnika:
162 kW / 220 KM (MAN D 0826 LUH 12); 162 kW / 220 KM (MAN D 0836 LUH 12)
Skrzynia biegów:
Voith D 851.3; ZF 5 HP 500
Liczba miejsc siedzących:
27-35
Liczba miejsc ogółem:
104
Lata produkcji:
1998-2006
Zobacz też: Jelcz 120MJelcz M121MJelcz M181M/MB