Encyklopedia

description Droga do pierwszej linii

dodane 19.05.2005, godz. 15:09 przez zdjęcie profilowe użytkownika Phobos Phobos; zmodyfikowane 22.05.2007, godz. 11:31 przez zdjęcie profilowe użytkownika Phobos Phobos

Kiedy w Szczecinie nikt jeszcze nie śnił o demontażu okalających miasto fortyfikacji, w Nowym Jorku uruchomiony został pierwszy publiczny środek transportu miejskiego. Po Czwartej Alei do Harlemu tramwaj konny przejechał już 6 grudnia 1832 r., choć w poszukiwaniach jego protoplastów zajść można aż do starożytnego Rzymu. Zanim ten typowo wielkomiejski wynalazek trafił na Pomorze Zachodnie, w 1843 r. do Szczecina przyjechał pierwszy pociąg, stając się zwiastunem boomu gospodarczego. Liczące w 1870 r. już ponad 70 tys. mieszkańców miasto, ograniczone rozległymi fortyfikacjami, zaczęło cierpieć na brak miejsca pod budowę nowych zakładów przemysłowych.

Decyzja o likwidacji umocnień zapadła w 1873 r. Od tego czasu rozwój miasta stał się jeszcze intensywniejszy. W ciągu kilku lat Szczecin powiększył się kilkakrotnie. Aby zapewnić sprawną komunikację od odległych osiedli do stoczni oraz portu, 10 października 1878 r. podpisana została umowa na budowę czterech linii tramwaju konnego. W imieniu Szczecińskiego Towarzystwa Kolei Ulicznych (Stettiner-Strassen-Eisenbahn-Gesellschaft) umowę podpisał niemiecki inżynier Johannes Büsing. Spółka otrzymała również koncesję na eksploatację zbudowanej sieci przez 30 lat - po tym czasie przedsiębiorstwo miało bezpłatnie stać się własnością miasta. Po wpłaceniu kaucji w wysokości 1000 talarów można było przystąpić do pierwszych prac.

"Niech młot zahuczy! Na dobrą jazdę, na mocnych torach, szczęść Boże!" - tymi słowami 6 maja 1879 r. nadburmistrz Hermann Haken obwieścił mieszkańcom Szczecina rozpoczęcie budowy pierwszej linii tramwaju konnego. Od końcówki na ulicy Staszica przy obecnym rondzie Giedroycia przez Wyzwolenia, Roosevelta, Matejki, Staromłyńską, Grodzką, Bramę Portową, plac Zwycięstwa i Wojska Polskiego do skrzyżowania z Piotra Skargi, gdzie powstała pierwsza i istniejąca do dziś zajezdnia tramwajowa. Długość linii po ukończeniu wynosiła pięć kilometrów. Niestety w miejscu, gdzie rozpoczęto budowę - na placu Orła Białego - torowiska już nie ma.
Marcin Stefanowicz, "Tramwajem na lotnisko"
Gazeta Wyborcza, 28.05.2004