Forum

AUTOBUSY czy KIBITKI ???

AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez Barnabas/RCk (gość)

Reklamy malowane na autobusach akceptuję.Natomiast pacykarstwo reklamowe na szybach w sposób zasadniczy obniża komfort podróżowajia! Jadąc zdziećmi nie możnaim nic pokazać.Przybysze spoza Szczecina nie mogą zorientować się gdzie aktualnie znajdują się/miejscowi rownież/. Ddzie idą pieniądze z reklamy ? Reklamy powodującej stan klaustrofobii u podróżnych.Zapaćkane szyby od środka są poprostu NIECHLUJNE! Co na to Podróżni?
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Mi to nie przeszkadza
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez konjo 4

Maciek napisał(a):

> Mi to nie przeszkadza

Mi też nie, trudne czasy=trudne warunki, przewoźnik też chce jakoś zarobić. Realia są jakie są i niestety nic z tym nie zrobimy, bo jedyne wyjście to odkręcenie kurka z kasą... A jak jestem zmęczony płaczącym dzieckiem, kimś kto kima na fotelu, krzyczącymi uczniami, reklamą, zapachem albo nie podoba mi się M11-ka, to wysiadam i ide na piechote co bardzo lubię, albo czekam sobie na następny bus jeśli wiem, że na mojej linii krążą jakieś lepsze pojazdy. No tylko, że ja mam na to czas, więc to rozwiązanie nie wszystkim musi się podobać.

--- Nobody understands, quite why we're here.

So never mind the darkness.
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez (użytkownik usunięty)

konjo napisał(a):

> Mi też nie,

A mi jaknajbardziej przeszkadza

> trudne czasy=trudne warunki,

Szczerze mówiąc nie interesuje mnie to. Jeżeli autobus wyposażono po coś w okna to chyba po to żeby przez nie wpadało światło i można był patrzeć. A jeśli się mylę to cóż ok na następny raz nie kupujmy autobusów. Wystarczą ciagniki siodłowe z naczepami.

> przewoźnik też chce > jakoś zarobić.

Dostaje pieniądze za jeżdżenie. Jak za mało to niech żąda więcej. JEgo też nie musi interesować skąd ZDiTM (a w kosekwencji miasto) wytrzaśnie forse. Jakby sobie zażyczyli stawki takie jak im się naprawdę należą i dawali je ciągle w tych przetargach kolejno to prędzej czy później nasi radni musieliby zwiększyć ilość pieniędzy na km.

> Realia są jakie są i niestety nic z tym nie

W Warsiawie nie kazdy wóz jeździ z reklamą. U nas znaleźć autobus z czystym zadem to sztuka. a o czyste boki też trudno.

> zrobimy, bo jedyne wyjście to odkręcenie kurka z kasą...

I po prawdzie nie jest to problemprzewoźnika tylko miasta.

--- Volvo ponad reszte busów :)
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez Jacek

MC napisał(a):

> A mi jaknajbardziej przeszkadza

Nie podoba Ci się śliczne Volvo w reklamie "Nowego Dnia"? :-P
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Jacek napisał(a):

> Nie podoba Ci się śliczne Volvo w reklamie "Nowego Dnia"? :-P

Noo Volvo samo w sobie jest śliczne ale nie wpadłbym na tak sprośny pomysł (to na pewno jakiś zbereźnik wymyślił) pomysł żeby je oblepiać reklamą. Jakąkolwiek. Żadna mi się nie podoba. wszystkie są okrutne. No tylko ta Pedigripala na którymś MANidle z psem w piekny sposób traktującym owo MANidło mnie rozśmieszyła. ale już te gdzie facjate nawet tym MANom zalepili to niekoniecznie. Teraz przegląd jak się prezentuje dziób MANa we wszystkich kolorach tęczy jest czy co?

P.S. Tak już miałem czas jakiś temu napisać, jak reklamy wyglądają w Rzymie. Jeżeli jest już całopojazdowa to nikt nie zalepia okien! jeżdżą sobie ichnie wozy Iveco City Class Coursor (to takie coś a'la nasz Jelcz 120MM/1 tylko że niskopodłogowy i w większości z klimatyzacją) pomalowane w coś tam od tej reklamy cały wóz umalowany, ale za wyjątkiem szyb i drzwi. Wygląda to wtedy nawet ładnie. Może znajdę jakieś zdjęcie to będzie lepiej widać :) Z tramwajami już gorzej bo tam paskudne folie już lepią na cały wagon i tylko na drzwi nie naklejają, jednak reklama na autobusie to mimo wszystko jest tam zdecydowanie rzadsza niż u nas.

--- Volvo ponad reszte busów :)
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez Jacek

MC napisał(a):

> Noo Volvo samo w sobie jest śliczne

Istotnie się zgodzę.

> ale nie wpadłbym na tak sprośny > pomysł (to na pewno jakiś zbereźnik wymyślił)

Co ma zbereźność do reklamy? :P

> Żadna mi się nie podoba. wszystkie są okrutne.

Nie ma to jak Volvo-cudo w barwach miejskich.

> tylko ta Pedigripala na którymś MANidle z psem w piekny sposób > traktującym owo MANidło mnie rozśmieszyła.

LOL i tyle :)
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Jacek napisał(a):

> > ale nie wpadłbym na tak sprośny > > pomysł (to na pewno jakiś zbereźnik wymyślił) > > Co ma zbereźność do reklamy? :P

Zbereźnik - łobuz hultaj oszust rozpustnik :P nie jego wozy to można je upiekszyć reklamami. Łobuzeria ;)

> LOL i tyle :)

Ale ta reklama nawet do niego pasuje :D nawet psy znają się na autobusach :D

--- Volvo ponad reszte busów :)
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez konjo 4

MC napisał(a):

> A mi jaknajbardziej przeszkadza

O gustach się nie dyskutuje, ja tam nie mam nic przeciwko...

> > trudne czasy=trudne warunki, > > Szczerze mówiąc nie interesuje mnie to. Jeżeli autobus wyposażono > po coś w okna to chyba po to żeby przez nie wpadało światło i można > był patrzeć.

Ale w dyskusjach o wyższości Volvo nad Manem to miłośnicy tych pierwszych zawsze jakoś unikają tematu zaparowanych szyb, natomiast jeżeli przez rzeczoną szybę nie wpada słoneczko, bo ta jest oklejona folią podnośi się lament... Ile widzisz z Volviaka który nierzadko ma kilka białych szyb? Osatnio jechałem takim wyglądał jakby ma zamroziło okna. One way vision jest zdecydowanie lepsze od tych glonów i osadów. > > przewoźnik też chce > > jakoś zarobić. > > Jakby sobie zażyczyli stawki takie jak im się > naprawdę należą i dawali je ciągle w tych przetargach kolejno to > prędzej czy później nasi radni musieliby zwiększyć ilość pieniędzy > na km.

Dziesiątki tematów, postów, artykułów i innych przejawów twórczości na Komisie udowadniają, że jednak tej kieszeni z pieniędzmi radni nie chcą otworzyć dla KM, a żądania pozostają głuche. Tak więc zarabiają jak mogą i się wcale nie dziwię, może nie jest to ogramna kasa, ale zastzryk którym jak widać nie gardzą. > > Realia są jakie są i niestety nic z tym nie > > W Warsiawie nie kazdy wóz jeździ z reklamą. U nas znaleźć autobus z > czystym zadem to sztuka. a o czyste boki też trudno.

Bez przesady, wysoki procent reklam to głównie na Volvo i na Manach, B10MA może i są podstawą komunikacji, ale to nie jedyne autobusy w mieście. A co do Wawki no to ok. 1450 autobusów MZA i ok. 200 ajencyjnych, rzeczywiście jest porównanie do jakichś 260 w Szczecinie i Policah... Może byśmy policzyli procenty taboru oklejonego... > > zrobimy, bo jedyne wyjście to odkręcenie kurka z kasą... > > I po prawdzie nie jest to problemprzewoźnika tylko miasta.

No i tu się zgadzamy. :)

--- Nobody understands, quite why we're here.

So never mind the darkness.
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez (użytkownik usunięty)

konjo napisał(a):

> Ale w dyskusjach o wyższości Volvo nad Manem to miłośnicy tych > pierwszych zawsze jakoś unikają tematu zaparowanych szyb, natomiast

A znajdź gdzieś gdzie się cieszę z tego powodu że są zaparowane szyby. Też mnie wnerwiają i powinny być albo wymieniane, albo jeśli już uszczelki puściły i nie ma jeszcze glonow wewnątrz to, to rozwiązanie z 2890 z pierwszej prawej szyby. Z dwóch ostała się tylko jedna. Na pewno nie zaparuje chyba ze od wewnątrz jak lud nachucha.

> jeżeli przez rzeczoną szybę nie wpada słoneczko, bo ta jest oklejona > folią podnośi się lament... Ile widzisz z Volviaka który nierzadko ma

I tu jeszcze rozróżniam szybę białą, a szybę w której już plywa woda - przez tę drugą widać już zdecydowanie więcej od tej białej (nie widać nic) i od tej z folią - też nic nie widać - szczególnie wiczorem.

> zamroziło okna. One way vision jest zdecydowanie lepsze od tych > glonów i osadów.

Te folie powinny być zabronione. szyby, przez które nic nie widać też. okno jest okno i służy do tego żeby wpadał światło i żeby było widać świat.

> Dziesiątki tematów, postów, artykułów i innych przejawów twórczości > na Komisie udowadniają, że jednak tej kieszeni z pieniędzmi radni nie > chcą otworzyć dla KM,

A co zrobimy na to, ze zmienili stawki? Mogli nie zmieniać, a te z trzeciej próby też pewnie będą za duże.

> a żądania pozostają głuche. Tak więc zarabiają

No to trzeba się drzeć do skutku.

> Bez przesady, wysoki procent reklam to głównie na Volvo i na Manach, > B10MA może i są podstawą komunikacji, ale to nie jedyne autobusy w > mieście.

Ależ oczywiście że nie ale poniżej jest właśnie piekne porównanie. Wawa, ale nie tylko. W poznaniu tez nie widziałem tylu reklam co u nas i we Wrocławiu Gdańsku czy Gdyni też nie!

> A co do Wawki no to ok. 1450 autobusów MZA i ok. 200 ajencyjnych, > rzeczywiście jest porównanie do jakichś 260 w Szczecinie i Policah... > Może byśmy policzyli procenty taboru oklejonego...

Właśnie mnie interesowało to jak czesto widzę autobus z reklamą. W szczecinie praktycznie każdy jakiś syf wozi. Tam wóz z reklamą to trzeba szukać, tu trzeba szukać bez. Natomiast to że mają ich więcej, to mogliby mieć więcej wozów w reklamie więcej pieniędzy są duuużo droższym miastem stolycą, rynkiem reklamowym na pewno ciekawszym i co? i pomimo tego autobusów upstrokaconych nie mają tylu co my. > No i tu się zgadzamy. :)

I tej forsy niedasie poprostu niedasie uciułać z reklam.

--- Volvo ponad reszte busów :)
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez konjo 4

MC napisał(a):

Uff, w końcu chwila wolnego czasu, żebym mógł odpisać...

> A znajdź gdzieś gdzie się cieszę z tego powodu że są zaparowane szyby. > Z dwóch ostała się tylko jedna.

A czy ja powiedziałem, że się cieszysz? Powiedziałem, że dla miłośników Volvo jest to swoiste tabu. A co do wymontowania szyb, no może to i jest rozwiązanie, ale moim zdaniem nie do końca słuszne, bo podwójna szyba pozwala nie wyłączać z eksploatacji autobusu po wybiciu jedej tafli. Po wymontowaniu zewnętrznych szyb Volviaki po stłuczcce musiałby być odstawiane. > I tu jeszcze rozróżniam szybę białą, a szybę w której już plywa woda - > przez tę drugą widać już zdecydowanie więcej od tej białej (nie widać > nic) i od tej z folią - też nic nie widać - szczególnie wiczorem.

Wczoraj jechałem MANem z Kodakiem przy szarówce, i musze powiedzieć, że z tym kompletnym brakiem widoczności to gruba przesada. Nie jest cudnie, ale spokojnie można dojrzeć co się mija. > Te folie powinny być zabronione. szyby, przez które nic nie widać też. > okno jest okno i służy do tego żeby wpadał światło i żeby było widać > świat.

Powinny być, ale póki co nie są. A jeśli nie są to uważam, że jest to lepsze od: przemalowywania pojazu, reklam w stylu tobruk (o ile dobrze pamiętam całe szyby zaklejone na zielono), zaparowanych szyb zespolonych...

> > Dziesiątki tematów, postów, artykułów i innych przejawów twórczości > > na Komisie udowadniają, że jednak tej kieszeni z pieniędzmi radni nie > > chcą otworzyć dla KM, > > A co zrobimy na to, ze zmienili stawki? Mogli nie zmieniać, a te z > trzeciej próby też pewnie będą za duże.

Nic nie zrobimy, bo nie mamy mocy decyzyjnej. > > a żądania pozostają głuche. Tak więc zarabiają > > No to trzeba się drzeć do skutku.

No staramy się drzeć, na forum, na stronie głównej, prasa się drze i co? I pókio co niestety nic, a szkoda. :/

> Właśnie mnie interesowało to jak czesto widzę autobus z reklamą. W > szczecinie praktycznie każdy jakiś syf wozi. Tam wóz z reklamą to > trzeba szukać, tu trzeba szukać bez. Natomiast to że mają ich więcej, > to mogliby mieć więcej wozów w reklamie więcej pieniędzy są duuużo > droższym miastem stolycą, rynkiem reklamowym na pewno ciekawszym i co? > i pomimo tego autobusów upstrokaconych nie mają tylu co my.

Wiesz co jak bedę miał chwile czasu to chyba specjalnie dla Ciebie policze ile orientacyjnie busów w Szczecinie jest oklejonych foliami, bo nie chce mi się wierzyć, że jest to aż tak wysoki odsetek. A co do innych miast, nie wyjeżdżam obecnie, ale spojrze na jakieś fotogalerie. A dodatkowo ceny się troszkę róźnią fakt, że dla reklamodawcy, szczególnie w stolicy nie jest to majątek ale zawsze coś. U nas na Manie kosztuje ok. 8400, a w Wawie 12000. 8400 to jest sporo kasy, ale po podziale na 365 wychodzi 20 PLN dziennie, to nawet mniejsze firmy stać na tak popularną reklamę, dlatego się nie dziwie, że kleją. > > No i tu się zgadzamy. :) > > I tej forsy niedasie poprostu niedasie uciułać z reklam.

Nie da się, ale kiedyś czytałem taką wypowiedź, że np. na opony starcza, a to już jest jakiś plus.

--- Nobody understands, quite why we're here.

So never mind the darkness.
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez t105n 49

Maciek napisał(a):

> Mi to nie przeszkadza

A mi przeszkadza, bo po pierwsze źle widać świat, po drugie psuje się wzrok przez dostawanie oczopląsów. Zaparowane szyby w Volvo też mi przeszkadzają, żeby nie było. Według mnie na burtach jest wystarczająco dużo miejsca, żeby zmieścić reklamę - jakoś kiedyś to się udawało.
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez Jacek

Barnabas/RCk napisał(a):

> Co na to Podróżni?

Ja co najwyżej tylko lubię fotografować pojazdy w barwach reklamowych...
Re: AUTOBUSY czy KIBITKI ???

wysłane przez Robert 5

Barnabas/RCk napisał(a):

> Reklamy malowane na autobusach akceptuję.Natomiast > pacykarstwo reklamowe na szybach w sposób zasadniczy obniża > komfort podróżowajia!

Rzecz bezsprzeczna.

> Jadąc zdziećmi nie możnaim nic > pokazać.Przybysze spoza Szczecina nie mogą zorientować się > gdzie aktualnie znajdują się/miejscowi rownież/.

Nie wnikając w szczegóły, z pewnością orientacja przestrzenna w takim pojeździe jest utrudniona.

> Ddzie idą pieniądze z reklamy ?

To akurat wiadomo - pieniądze z reklam uzupełniają zaniżone stawki za wozokm, otrzymywane przez przewoźników od ZDiTM.

> Reklamy powodującej stan > klaustrofobii u podróżnych.Zapaćkane szyby od środka są > poprostu NIECHLUJNE! > Co na to Podróżni?

Mówiąc krótko: okna są po to, żeby można było przez nie patrzeć. Wszystkie szyby powinny być czyste i przejrzyste (także tylna szyba!).

Zaś do poruszanego tu zagadnienia zasłanianych okien, dochodzi sprawa reklam całopojazdowych jako takich. Bo nawet jeśli okna są przejrzyste, to i tak wymalowany w reklamę pojazd nie przypomina swoim wyglądem liniowego pojazdu, przez co jest trudno rozpoznawalny na ulicy. W niektórych miastach takie całopojazdowe reklamy są zabronione i komunikacja miejska wygląda tam schludnie i czytelnie (a reklamy wystpępują np. wyłącznie w formie napisów w pasie pod oknami - bez żadnych zmian w miejskich barwach pojazdu).