Forum

Śmignął i tyle go widzieli

Wczoraj przy dziesięciostopniowym mrozie 30 osób wymachując rękoma próbowało zatrzymać przy ulicy Gdańskiej w Szczecinie autobus pospiesznej linii B. Bezskutecznie. Autobus śmignął pasażerom przed nosem.
Śmignął i tyle go widzieli

wysłane przez Robert 5

"Z informacji udzielonych przez dyspozytora ruchu Jacka Drabowskiego [...] tłumaczy Jacek Drabowski. [...] Dybowski dodaje [...]"

No to w końcu jakie jest nazwisko pana Jacka (mamy stosunek 2:1)? :->

A temat brakującego systemu łączności, a raczej brakujących pieniędzy na stworzenie owego brakującego systemu, jest wałkowany przez ZDiTM już od lat... :-/
Re: Śmignął i tyle go widzieli

wysłane przez mavag (gość)

Robert napisał(a):

> A temat brakującego systemu łączności, a raczej brakujących > pieniędzy na stworzenie owego brakującego systemu, jest > wałkowany przez ZDiTM już od lat... :-/

Brak pieniędzy na łączność wałkowany od lat nie może się przebić przez decydentów w Zarządzie Miasta. Nawiązując jeszcze do artykułu: nie to jest straszne, że kierowca autobusu pośpiesznego B nie zatrzymał się chociaż powinien z ludzkiego punktu widzenia, ale to, że był na miejscu radiowóz nadzoru ruchu. Biała czapka powinna natychmiast zareagować i zatrzymać autobus polecając kierowcy zabranie pasażerów zepsutego tramwaju.

--- ad perpetuam rei memoriam
Re: Śmignął i tyle go widzieli

wysłane przez DamTram (gość)

mavag napisał(a):

> że kierowca autobusu pośpiesznego B nie > zatrzymał się chociaż powinien z ludzkiego punktu widzenia, ale > to, że był na miejscu radiowóz nadzoru ruchu. Biała czapka > powinna natychmiast zareagować i zatrzymać autobus polecając > kierowcy zabranie pasażerów zepsutego tramwaju.

Stroaszny problem... nastepny juz sie zatrzyaml!
Re: Śmignął i tyle go widzieli

wysłane przez lhb178 17

Robert napisał(a):

> "Z informacji udzielonych przez dyspozytora ruchu Jacka > Drabowskiego [...] > tłumaczy Jacek Drabowski. [...] > Dybowski dodaje [...]" > > No to w końcu jakie jest nazwisko pana Jacka (mamy stosunek > 2:1)? :->

Obawiam się, że: C. Żadna odpowiedź nie jest prawidłowa.
pasażerowie...

wysłane przez Krashan Bhamaradżanga (gość)

Ludzie jak zwykle robią z igły widły :/ Jak ten B(zatłoczony był dość mocno) miał zjechać na pobocze, skoro jechał pasem środkowym i nie miał możliwości zjechania na bok(jechało dużo samochodów, a ludzie stali na spadku, więc kierowca nie widział z daleka ludzi z machającymi łapami). Po niecałych dosłownie 2 minutach nadjechał autobus linii A(były nawet miejsca siedzące), który zatrzymał się.
Re: pasażerowie...

wysłane przez MQ 0

Krashan Bhamaradżanga napisał(a):

> Po niecałych > dosłownie 2 minutach nadjechał autobus linii A(były nawet > miejsca siedzące), który zatrzymał się.

Widocznie "nasz Czytelnik, pan Tadeusz" poleciał w tym czasie na skargę do NR, więc to A przegapił. Tak się sfrustrował, że aż musiał o tym poinformować gazetę ;-)

--- Bykom stop! http://www.bykom-stop.avx.pl/
śmignął

wysłane przez mamol 4

Wypowiedzi nie wskazują na sedno sprawy. Otóż obowiązkiem nadzoru ruchu było wystawić umundurowanego pracownika, który powinen kierować ruchem na miejscu. Wówczas fakt nie zatrzymania sie pierwszego autobus nie byłby problemem, bo nadzorca zatrzymałby nastepny. Ale to on zatrzymywałby autobusy pospieszne a nie pasażerowie. Niestety, panowie z nadzoru ruchu wolą obserwować takie zdarzenia z przytulnego samochodu udając że są bardzo zajęci rozmowami przez telefon komórkowy. W takim przypadku nowy system łaczności wcale nie jest potrzebny, bardziej potrzebne są nowe autobusy i tramwaje oraz inicjatywa i rzetelne wykonywanie obowiązków przez pracowników ZDiTM.