Forum

Podejście motorniczego.

Podejście motorniczego.

wysłane przez piotrek

Witajcie po długiej przerwie.

Pozwolę sobie opublikować na forum list, który dziś miałem okazję napisać do MZK i ZDiTMu.

Jestem ciekawy Waszych opini :-)

Cytat dosłowny:

Witam Państwa.

Jako miłośnik komunikacji miejskiej jestem zbulwersowany sytuacją jaka dziś zaistniała w okolicach przystanku "Dworzec Morski" około godziny 16.

Otóż to na przystanku Dubois zauważyłem wydostający się siwy dym z drugiego wózka drugiego wagonu składu 105N 1047 + 1048. Kilka chwil później można było go poczuć z odległości około 100 metrów (w samochodzie z zamkniętymi szybami).

Na przystanku Dworzec Morski udało mi się dogonić tramwaj oraz poinformować motorniczego o zaistniałej sytuacji (z bliska było widać iskry).

Odpowiedź motorniczego była następująca, cytuje: "Nic mi się nie pali, daj pan spokój".

Nawet jeżeli okazałoby się (nie zostałem na miejscu zdarzenia) to niegroźną sytuacją uważam, że motorniczy lekceważąco podszedł do sprawy bezpieczeństwa pasażerów.

Liczę na Państwa odpowiedź w tej sprawie.


Poniosły mnie nerwy czy dobrze zrobiłem informując motorniczego?

--- http://www.rogacki.szczecin.pl
Re: Podejście motorniczego.

wysłane przez 105ngs (gość)

piotrek napisał(a):

> Poniosły mnie nerwy czy dobrze zrobiłem informując > motorniczego?

No jasne, że dobrze zrobiłeś. Jak mu się dymiło z tyłu to mogło być z tego coś poważnego, np. coś nie tak z przetwornicą => spalenie silnika. Zresztą nawet jakby to była jakaś bzdura to i tak motorniczy powinien to sprawdzić.
podejscie motorniczego

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Jasne ze dobrze zrobiłes ale ten motorniczy był jakis nienormalny ze nie sprawdził czy wszystko jest w porzadku. Ja kiedys miałem przypadek z autobusem JELCZ 120mm 1410 linia 80 kierunek OS.ARKOŃSKIE jadąc za autobusem kierowca nagle zachamował na przystanku SPACEROWA. Ja odbiłem w lewo i zahamowałem dobrze za mna nikt za mną nie jechał zajechałem droge kierowcy wysiadłem i poinformowałe go ze nie ma z tyłu zadnych swiateł nawet STOP. Kierowca chcą to sprawdzic wysiadł z kabiny a mnie poprosił zebym nacisnął hamulec jak on da mi znak tak tez zrobiłem kierowca zobaczył ze mam racje wrócił podziękował mi za informacje i zadzwonił po Pog. Tech. ja pojechałem do domu. Moim zdaniem kierowca dobrze zrobił ufając mi ale ten motorniczy naprawde był jakis nienormalny a gdyby tak naprawde wybuchł pożar to co wtedy. Pewnie by miał pretensje ze ktos widział ze cos sie dymi i nikt mu nic nie powiedział. Moim zdaniem powinien poniesc jakies konsekwencje w tej sprawie. Takie jest moje zdanie ??????????????
Re: podejscie motorniczego

wysłane przez Krashan (gość)

Pablo napisał(a):

> Moim zdaniem powinien poniesc jakies konsekwencje > w tej sprawie. Takie jest moje zdanie ??????????????

To może każdego motorniczego zaczniemy karać za to, że tabor jest niesprawny i mechanicy mają to serdecznie gdzieś! Wielokrotnie słyszałem, jak motorniczy chciał wymienić wagon, a dyspozytorka stwierdzała którko "ten typ tak ma i trzeba jeździć" ;/
W "Kurierze Szczecińskim"

wysłane przez Wojtek 24

Dzisiaj rano przy herbatce czytając "Kurier Szczeciński" zobaczyłem artykuł pt. "Atrakcje w tramwaju". Na początku stwierdziłem, że już go gdzieś czytałem. Przypomniało mi sie, że było to na KOMISIE. Oczywiście jest to skarga do MZK, którą Piotrek napisał w sparwie nieodpowiedzialnego motorniczego. W gazecie zostało to wydarzenie opisane szczegółowo. Po szczegóły zapraszam do kiosku.
Re: W "Kurierze Szczecińskim"

wysłane przez piotrek

Wojtek napisał(a):

> W gazecie zostało to wydarzenie opisane > szczegółowo.

A dokładnie można przeczytać co było po mojej rozmowie z motorniczym. I co było przyczyną iskrzenia.

--- http://www.rogacki.szczecin.pl