Forum

Rozkłady to fikcja

Pasażerowie się skarżą, Zarząd Dróg obiecuje poprawę, a rozkłady jazdy na przystankach dalej służą głównie dla ozdoby. Taka sytuacja trwa od lat i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się coś zmienić. Tymczasem w ostatnim okresie znów nasiliły się skargi pasażerów korzystających z tramwajów.

wysłane przez Iwo

"Przemilcza jednak, że kontrole te będą symboliczne, bo najzwyczajniej w świecie nie ma ludzi, którzy mogliby się tym zająć"

A nie mówiłem... Przyjęli by pare osób na umowę zlecenie do obserwacji ruchu lub pogonili kontrolerów biletowych do tego zadania...

Iwo

wysłane przez Wojtek 24

Iwo napisał(a):

> A nie mówiłem... Przyjęli by pare osób na umowę zlecenie > do obserwacji ruchu lub pogonili kontrolerów biletowych do > tego zadania...

Albo zrobić taką akcję podobną do liczenia pasażerów. Chętni studenci zgłaszali by się do obserwacji ruchu.

wysłane przez LLUZNIAK

Wojtek napisał(a):

> Albo zrobić taką akcję podobną do liczenia pasażerów. > Chętni studenci zgłaszali by się do obserwacji ruchu.

Ale przecież jest cała elektronika i jest municom :>

wysłane przez mmm

Fakt najgorzej jest z dziewiątka. Ma przyśpiesznia non stop. Ale wina chyba nie tylko leży po stronie motorniczych. Trzeba po prostu urealinić czasy przjazdu. Sprawa ma też drugie dno, jako pasażer jadący juz w tramwaju nie mam ochoty czekać dwie zminy świateł na skrzyżowniu bo jest przed czasem. Czesto zdarzają sie w wozach pomruki pasazerów do motorniczych typu "barnie czemu nie jedziesz". Do tego są przystanki takie jak Brama Portowa czy Plac Kościuszki (kierunek Turzyn) gdzie dwa skałdy sie nie mieszczą i pierwszy w kolejności opuszcza najszybciej opuszcza przystanek żeby zrobic miejsce następnemu.

wysłane przez (użytkownik usunięty)

> pasażer jadący juz w tramwaju nie mam > ochoty czekać dwie zminy świateł na skrzyżowniu bo jest > przed czasem.

Obawiam sie, ze czas odjazdu tramwaju z przystanku okresla cos takiego jak rozklad jazdy, a nie widzimisie pasazerow i ich fochy. Motorniczy ma zasr... obowiazek czekac nawet i 5 minut na przystanku jak znalazl sie na nim przed czasem.

> Do tego są przystanki takie jak Brama Portowa > czy Plac Kościuszki (kierunek Turzyn) gdzie dwa skałdy sie > nie mieszczą i pierwszy w kolejności opuszcza najszybciej > opuszcza przystanek żeby zrobic miejsce następnemu.

W artykule dot. spoznien chodzi raczej o przystanek Plac Kosciuszki w strone Bramy Portowej, a tam dwa sklady mieszcza sie akurat bez problemu.

-- p. Bartek

wysłane przez Iwo

Bartek napisał(a):

> > W artykule dot. spoznien chodzi raczej o przystanek Plac > Kosciuszki w strone Bramy Portowej, a tam dwa sklady mieszcza > sie akurat bez problemu.

Chyba raczysz żartować...

Iwo

wysłane przez kajetansz 65

Bartek napisał(a):

> W artykule dot. spoznien chodzi raczej o przystanek Plac > Kosciuszki w strone Bramy Portowej, a tam dwa sklady mieszcza > sie akurat bez problemu.

Na obu ledwo trojak się mieści.

Штирлиц

wysłane przez mmm

Bartek napisał(a):

> Motorniczy ma zasr... obowiazek czekac nawet i 5 minut > na przystanku jak znalazl sie na nim przed czasem.

A ja oczekuje że zasranym obowiązkiem tramwaju jest jazda na nie stanie 5 minut i tracenie na bilecie czasowym.

> W artykule dot. spoznien chodzi raczej o przystanek Plac > Kosciuszki w strone Bramy Portowej, a tam dwa sklady mieszcza > sie akurat bez problemu.

W drugim składzie w kolejce mieści sie poł drugiego wagonu. Do tego trzba dodac na tej trasie wcześniejsze przystanki Wawrzyniaka i Bohaterów Warszawy które są krotkie.

wysłane przez MQ 0

mmm napisał(a):

> A ja oczekuje że zasranym obowiązkiem tramwaju jest jazda na > nie stanie 5 minut i tracenie na bilecie czasowym.

Ale co tracisz? Jeśli w rozkładzie jest wpisane, że ma jechać 16 minut, to ma jechać 16 minut, niezależnie od tego, czy na przystankach stoi po 5 minut, czy po 20 sekund.

wysłane przez mmm

mkubien napisał(a):

> Ale co tracisz? Jeśli w rozkładzie jest wpisane, że ma jechać > 16 minut, to ma jechać 16 minut, niezależnie od tego, czy na > przystankach stoi po 5 minut, czy po 20 sekund.

Ale ja sobie z tego zdaje sprawe czasy w rozkładzie sa podane jako maksymalne, a np. wieczorami są o wiele krótsze i jest uwzglednione w rozkładach odjazdów. Zwykły pasażer ma prawo do tego zeby jechac a nie wystawac na przystankach, tak samo jak ma prawo sie spodziewać że tramwaj odjedzie punktualnie. Chodzi przeciez o to ze jeżeli takie sytuacje śa nagmninne to trzeba się zastanowic na rozkładem. Przedwczoraj sam byłem ofiara przedwczesnej dziewiątki na Bohaterów Warszawy (kier Basen) odjechała 4 minuty przed czasem po niej siódemka była nabita i zaczęła łapać opóźnienie

wysłane przez MQ 0

mmm napisał(a):

> Zwykły pasażer ma prawo do tego zeby > jechac a nie wystawac na przystankach,

Zwykły pasażer ma prawo być dowieziony punktualnie do celu.

> tak samo jak ma prawo sie > spodziewać że tramwaj odjedzie punktualnie.

I to jest istotniejsze niż to, czy tramwaj postoi dłużej czy krócej na przystanku.

> Chodzi przeciez o to ze > jeżeli takie sytuacje śa nagmninne to trzeba się zastanowic na > rozkładem.

W tym kontekście ciekawie wyglądają ciągłe płacze motorniczych, że rozkład jest zbyt napięty.

wysłane przez Robert 5

mkubien napisał(a):

> Zwykły pasażer ma prawo być dowieziony punktualnie do celu. > > tak samo jak ma prawo sie > > spodziewać że tramwaj odjedzie punktualnie. > I to jest istotniejsze niż to, czy tramwaj postoi dłużej czy krócej > na przystanku.

Przy czym nie jest pożądaną sytuacją, że tramwaj nagminnie przyjeżdża na przystanek kilka minut przed czasem i potem czeka na planowy odjazd. Zwłaszcza jeśli z wcześniejszego przystanku odjechał przed czasem, co w efekcie odbija się na przekroczonym czasie biletów.

> W tym kontekście ciekawie wyglądają ciągłe płacze motorniczych, > że rozkład jest zbyt napięty.

A jak w tym kontekście wygląda "odwieczna" sprawa linii 1? :->

wysłane przez MQ 0

Robert napisał(a):

> Przy czym nie jest pożądaną sytuacją, że tramwaj nagminnie > przyjeżdża na przystanek kilka minut przed czasem i potem czeka na > planowy odjazd.

Równie niepożądaną sytuacją jest przyjazd opóźniony. Dlatego rozkłady powinny być (i, jak widać, są) układane z pewnym "luzem". Pozwala to na zachowanie punktualności nawet przy niekorzystnych warunkach drogowych. Z drugiej strony, jeśli wszystko gra, to kierujący powinien odpowiednio wydłużać czas postoju na przystanku i czas przejazdu. W końcu po to wydano ciężkie pieniądze montując we wszystkich pojazdach autokomputery podające na bieżąco informacje o opóźnieniu lub przyspieszeniu, żeby kierujący z tego korzystali.

> Zwłaszcza jeśli z wcześniejszego przystanku > odjechał przed czasem, co w efekcie odbija się na przekroczonym > czasie biletów.

Taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca.

> A jak w tym kontekście wygląda "odwieczna" sprawa linii 1? :->

No a jak ma wyglądać? Trzeba wydłużyć przecież, bo za krótko. Pewnie MZK chce pobić własny rekord i przyjeżdżać na Głębokie 10 minut przed czasem. Chociaż chyba niewiele już brakuje.

wysłane przez Mareczek 1

mkubien napisał(a):

> W końcu po to wydano ciężkie pieniądze > montując we wszystkich pojazdach autokomputery podające na bieżąco > informacje o opóźnieniu lub przyspieszeniu, żeby kierujący z tego > korzystali.

Cieżko z tego korzystać, skoro pomimo jazdy mamy ciągle przystanek "Ludowa" a jedynie co się zmienia to opóźnienie w stosunku do tego przystanku.

-- Nie parkuj jak Łoś! -> http://www.nieparkuj.pl

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez MQ 0

Mareczek napisał(a):

> Cieżko z tego korzystać, skoro pomimo jazdy mamy ciągle przystanek > "Ludowa" a jedynie co się zmienia to opóźnienie w stosunku do tego > przystanku.

A to już jest broszka przewoźnika, żeby to działało. Swoją drogą, "niedziałanie" podchodzi chyba pod niegospodarność (bo wyposażenie jednego pojazdu to nie są grosze).

wysłane przez Moderator 0

mmm napisał(a):

>zasranym

A już innego słowa nie mogłeś użyć?

moderator@mkm.szczecin.pl

wysłane przez (użytkownik usunięty)

> obowiązkiem tramwaju jest jazda na nie stanie 5 minut i tracenie na > bilecie czasowym.

Jasne - niech straci 20 osob, ktore nie zdazyly na tramwaj, ktory odjechal przed czasem i musza 20 minut czekac na nastepny, oczywiscie oni czasu na bilecie nie traca. Typowa postawa polegajaca na zamartwianiu sie o byt wlasnego tylka.

> W drugim składzie w kolejce mieści sie poł drugiego wagonu. Do > tego trzba dodac na tej trasie wcześniejsze przystanki > Wawrzyniaka i Bohaterów Warszawy które są krotkie.

Ok, moj blad, zdawalo mi sie ze ten przystanek jest faktycznie dluzszy.

-- p. Bartek

wysłane przez lhb178 17

mmm napisał(a):

> Fakt najgorzej jest z dziewiątka. Ma przyśpiesznia non > stop. Ale wina chyba nie tylko leży po stronie motorniczych. > Trzeba po prostu urealinić czasy przjazdu.

Tylko czy na pewno w tę stronę? Jakoś o 9 to raczej się słyszy, że jest wiecznie opóźniona. Rozumiem, że stopiątki spowodowały zmniejszenie czasu przejazdu, ale bardzo "niewydajemisie", żeby poniżej rozkładowego.

wysłane przez Luke_Police 151

mmm napisał(a):

> Fakt najgorzej jest z dziewiątka. Ma przyśpiesznia non > stop.

Czyżby sytuacja się zmieniła ze zmianą taboru na wakacje? Jeszcze, gdy obsługiwały ją 102-jki pamiętam, że nigdy 9 nie przyjeżdżały przed czasem, za to często były 1-2 minuty spóźnione. Gorzej natomiast było z 1. W stronę Głębokiego często przyjeżdżały za wcześnie i odjeżdżały. Nawet miałem raz związaną z tym przygodę na Spacerowej, jak to ostatnia jedynka, która "na styk" pasowała mi by zdążyć na 103 lub 106 (16:21, 16:22) odjechała przed czasem i mimo, że przebiegłem na czerwonym świetle by ją złapać, to motornicza zamknęła mi drzwi przed nosem i odjechała... w związku z tym zamiast czekać na następny tramwaj poszedłem sobie piechotką robić zdjęcia nad Goplanę, bo następny autobus i tak był dopiero 16:45 to zdążyłem na niego spacerkiem przez las...

Technik serwisu :)

wysłane przez konjo 4

Luke_Police napisał(a):

> to zdążyłem na niego spacerkiem przez las...

Czyli dzięki uprzejmości MZK miałeś "dzień pieszego pasażera". :> Ja np. dostałem wczoraj pełną sympatii odpowiedź w ramach prośby o nabycie biletu. No cóż tak bywa...

-- Time went by and it became a joke.

So never mind the darkness.