Forum

Jerzy Manduk w Radiu Szczecin

wysłane przez Piotr

Czego dowiedzieliście się po przesłuchaniu audycji? Ja dowiedziałem się, że a)Marian Jurczyk jest dobrym prezydentem b)w tym roku jest dobry budżet dla MZK i jest coraz lepiej c)realizowane są remonty torowisk d)kupujemy nowe tramwaje, nowe używane 20letnie... e)w/w tramwaje zmodernizował Siemens

wysłane przez Michal105N 11

> Czego dowiedzieliście się po przesłuchaniu audycji? Ja > dowiedziałem się, że > a)Marian Jurczyk jest dobrym prezydentem > b)w tym roku jest dobry budżet dla MZK i jest coraz lepiej > c)realizowane są remonty torowisk > d)kupujemy nowe tramwaje, nowe używane 20letnie... > e)w/w tramwaje zmodernizował Siemens

To ja jeszce dorzuce swoje 2 grosze:

f)Ma zamiar prowadic cichą kampanie wyborczą, żeby przypadkiem nie wygrac ;) g)Tak naprawde on nie kandyduje na prezydenta, tylko jak sam powiedział chce sie oddac ocenie publicznej.

wysłane przez Luke_Police 151

Szczerze mówiąc bardzo nie nie podobało mi się podejście prowadzącego audycję do Jerzego Manduka. Przez cały czas go atakował tak, jakby chciał go publicznie skompromitować, poniżyć lub zniechęcić go do startu w wyborach. Jego pytania były delikatnie mówiąc złośliwe. Podziwiam dyrektora Manduka za zachowanie cierpliwości i umiejętność wybrnięcia z sytuacji. Owszem, wiem, że w nasza komunikacja tramwajowa praktycznie leży, ale nie wydaje mi się, aby to była to wina dyr. Manduka. Stan torowisk i tabor tramwajowy to rzeczy, które nie mogą być tak po prostu odnowione bo tak chce dyrektor. Nie on przecież odpowiada ze budżet miasta. Dlatego jeżeli już szukać winnych to tylko wśród polityków, od których zależy, ile pieniędzy i na co zostaną przeznaczone, również od tych z Warszawy.

-- I nagle zyskałem czerwony kolor. Myślę, że w żółtym było mi bardziej do twarzy ;-)

Technik serwisu :)

wysłane przez Piotr

Luke_Police napisał(a):

> nie wydaje mi się, aby to była to wina dyr. > Manduka. Stan torowisk i tabor tramwajowy to rzeczy, które > nie mogą być tak po prostu odnowione bo tak chce dyrektor.

a mi się wydaje, że gdyby nie ostre dociekania prowadzącego to ludzie, którzy nie interesują się zbytnio komunikacją mogliby pomyśleć, że faktycznie jest coraz lepiej, realizowane są remonty (tyle tego, że trudno się połapać...), kupujemy nowe tramwaje, a i w ogóle Marian Jurczyk to dobry prezydentem, który walczy z przeciwnościami...Bardzo zabawne (to ostatnie)...Sorry, ale wydaje mi się, że Marian Jurczyk chyba nie zna obecnego stanu naszej KM...Nie znam, bo ktoś go o tym nie informuje ;). Generalnie wyszło na to, że przełożonego nie można skrytykować, no ba...nie można być obiektywnym...Poza tym ja dziękuję komuś kto chwali prezydenta tylko dlatego, że jest jego przełożonym.

P.S. Co do naszej KM ma władza z Warszawy? Niebawem wyjdzie, że obecny, tragiczny stan naszej KM to wina UFO...
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.

wysłane przez Luke_Police 151

Piotr napisał(a):

> Sorry, ale > wydaje mi się, że Marian Jurczyk chyba nie zna obecnego stanu > naszej KM...

Z tym się akurat zgodzę.

> Generalnie wyszło na to, że przełożonego nie można > skrytykować, no ba...nie można być obiektywnym...Poza tym ja > dziękuję komuś kto chwali prezydenta tylko dlatego, że jest > jego przełożonym.

A co uważasz, że lepiej byłoby, gdyby nagle zaczął oczerniać Jurczyka za jego plecami przed tysiącami radiosłuchaczy? Bo mi się wydaje, że jeżeli już, to Manduk powienien o jego błędach powiedzieć mu prosto w twarz, choć oczywiście najlepiej byłoby gdyby również powiedział o tym w radiu. Nie chcę go usprawiedliwiać, miałem na myśli tylko to, że po rozmowie odnieść można było wrażenie, że prowadzący audycję bardzo nie lubi swego gościa.

> P.S. Co do naszej KM ma władza z Warszawy?

Miałem na myśli dysponowanie budżetem. Nie od dziś wiadomo, że miasta takie jak Szczecin dostają dużo mniej kasy niż te leżące bardziej w centrum kraju z Warszawą na czele.

> Niebawem wyjdzie, > że obecny, tragiczny stan naszej KM to wina UFO...

Akurat nie słyszałem by jakiś autobus lub tramwaj został uprowadzony, albo żeby niezidentyfikowane obiekty po kryjomu niszczyły szczecińskie torowiska ;-)

-- I nagle zyskałem czerwony kolor. Myślę, że w żółtym było mi bardziej do twarzy ;-)

Technik serwisu :)

wysłane przez techno

Luke_Police napisał(a):

> Miałem na myśli dysponowanie budżetem. Nie od dziś wiadomo, > że miasta takie jak Szczecin dostają dużo mniej kasy niż te > leżące bardziej w centrum kraju z Warszawą na czele.

Postaram się troszeczkę wyprostować tą wypowiedź. Jest coś takiego jak budżet centralny, który jest przygotowywany przez Radę Ministrów. Budżet państwa zatwierdzany jest najpierw przez tę radę, później przez sejm, senat po czym trafia do Prezydenta (obecniem L. Kaczyńskiego). W tym budżecie mogą znaleźć się pieniądze na określone projekty w poszczególnych miastach w Polsce i jeżeli są, to najczęściej są to projekty infrastrukturalne. Dofinansowanie centralne w zwyczaju wykorzystywane jest tylko przy projektach o znaczeniu państwowym (Most Pionierów taki jest, bo leży w przebiegu drogi krajowej nr 10 - państwo go dofinansowało). Może moja wiedza jest bardzo mała, ale o ile dobrze pamiętam, to jedynym projektem związanym z komunikacją miejską, dofinansowanym centralnie, jest metro warszawskie. To tyle odnośnie centralnego finansowania.

Teraz zajmijmy się budżetami miejskimi. Wpływy do budżetów miejskich polegają na wpływach z podatków oraz sprzedaży majątku. Jeżeli chodzi o podatki, to wiem tylko tyle, że są to określone procenty z wpływu podatków CIT, być może PIT. Resztę zgarnia budżet państwa. Z opłatami gruntowymi to pewnie żadnej podziałki nie ma i w całości lądują w kasie miasta. Nie znam się na tym, dlatego piszę tak ogólnikowo. Pewne jest tylko to, że to od miasta zależy, ile pieniędzy wpłynie do jego kasy z podatków. A wpływ na to mają wysokości opłat gruntowych, opłat za środki transportu (chodzi o samochody ciężarowe), i wszelkie rzeczy związane z klimatem inwestycyjnym w danym mieście.

No i na koniec zostało dysponowanie budżetem. W naszym kraju możemy podzielić to na dwie kategorie: budżet prosocjalny (nie mylić z prorodzinnym;) oraz budżet proinwestycyjny. Obecnie w Szczecinie za czasów prezydenta MJ w konstrukcji budżetu dominuje to pierwsze podejście. Czym ono się objawia, to widzimy wszyscy. To podejście jest o tyle niebezpieczne, że chcąc ratować określoną dziedzinę funkcjonowania miasta (np. oświatę czy ochronę zdrowia), ciągniemy w dół resztę, a szczególnie inwestycje. I tak jak w telewizji, na dodatki socjalne pieniądze się znajdą, a na zmodernizowanie jakiegoś skrzyżowania już nie. Jak ktoś będzie miał trochę czasu i chęci niech sobie spojrzy jaki procent wydatków z szczecińskiego budżetu na rok 2006 idzie na szeroko pojęte cele społeczne. A potem warto porównać to z tym, co się dzieje w innych miastach. W miastach, w których funkcjonuje podejście proinwestycyjne, zupełnie inaczej wygląda podejście do inwestycji (nie tylko komunalnych). Właściwie inaczej wygląda filozofia działania miasta. Funkcjonuje to na zasadzie kija i marchewki. Inwestycje komunalne są po to, by zarówno mieszkańcom jak i przedsiębiorcom żyło się łatwiej. I co najważniejsze, by tych przedsiębiorców było jak najwięcej, bo to w końcu oni dają pracę. Możemy wydawać na świadczenia socjalne miliony, ale lepiej jak pójdą one na inwestycje, które ściągną firmę, która zatrudni tych ludzi. Każdy na tym prędzej czy później skorzysta. I to do naszego rządu w mieście możemy mieć pretensje o taki a nie inny wygląd budżetu miasta. Owszem został skonstruowany przez prezydenta (i jego ludzi), ale uchwalony przez Radę Miasta. Pytanie tylko, czy przy jeszcze nam panującym prezydencie moglibyśmy mieć budżet bardziej nastawiony na inwestycje?

Wybaczcie mi za długi wywód;) Pzdr

-- Reflektor prawdy rzuci światło na ukrytych w krzakach manipulatorów!

Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[sin(xy)/2.362x]

wysłane przez mmm

techno napisał(a):

> Może moja wiedza jest bardzo > mała, ale o ile dobrze pamiętam, to jedynym projektem związanym > z komunikacją miejską, dofinansowanym centralnie, jest metro > warszawskie. To tyle odnośnie centralnego finansowania.

Są jeszcze Tramwaje Śląskie których 100% właścielem jest skarb państwa.

> Wybaczcie mi za długi wywód;)

Dobra lekcja dla niektórych niezorientowanych.

wysłane przez techno

mmm napisał(a):

> Są jeszcze Tramwaje Śląskie których 100% właścielem jest skarb > państwa.

No i o Tramwajach Śląskich zapomniałem. Ale to chyba ze względu na to, że na dzień dzisiejszy chyba nie ma gorzej zarządzanego zakładu/przedsiębiorstwa, które zajmuje się eksploatacją tramwajów i torowisk tramwajowych. Jakoś nie przypominam też sobie, by z budżetu państwa coś dla TŚ zostało w ostatnich latach przyznane. Ale chyba nie. pzdr

-- Reflektor prawdy rzuci światło na ukrytych w krzakach manipulatorów!

Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[sin(xy)/2.362x]

wysłane przez mmm

techno napisał(a):

> No i o Tramwajach Śląskich zapomniałem. Ale to chyba ze względu na > to, że na dzień dzisiejszy chyba nie ma gorzej zarządzanego > zakładu/przedsiębiorstwa, które zajmuje się eksploatacją > tramwajów i torowisk tramwajowych.

Dlatego właśnie że firma jet wciąż państwowa a nie komunalna.

wysłane przez t105n 49

techno napisał(a):

> Jeżeli chodzi o podatki, to wiem tylko tyle, że są to > określone procenty z wpływu podatków CIT, być może PIT.

Zatem małe doprecyzowanie: część CIT i PIT wpada do budżetów gmin, nie pamiętam jak z VATem. Do gmin trafia też całość wpływów z karty podatkowej oraz podatków i opłat lokalnych (np. podatek od środków transportu, podatek od psów, opłata targowa, opłata klimatyczna, podatek od nieruchomości). Gmina dostaje też subwencje i dotacje z budżetu centralnego, ale ta kasa jest zazwyczaj znaczona i może być wydana wyłącznie na wskazany ustawowo cel, np. na oświatę.

wysłane przez Michal105N 11

Luke_Police napisał(a):

[ciach]

Jak Piotr poniżej napisał, Jerzy Manduk nie chciał komentowac negatywnie swojego "szefuncia" z powodów oczywistych, więc dlatego mówił że jak to w MZK jest dobrze finansowane no a że redaktor widac, jest obezany w temacie KM nie pozwolił mydlic oczu słuchaczom więc dlatego tak atakował żeby sam prezes MZK przejrzał na oczy..
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.

wysłane przez lhb178 17

Michal105N napisał(a):

> Jak Piotr poniżej napisał, Jerzy Manduk nie chciał > komentowac negatywnie swojego "szefuncia" z powodów > oczywistych, więc dlatego mówił że jak to w MZK jest dobrze > finansowane no a że redaktor widac, jest obezany w temacie KM

Faktycznie "obeznany", jeżeli dla niego 5-letni tramwaj jest już stary, i nie da się mu przetłumaczyć, że "te zużyte 20-letnie tramwaje" są w lepszym stanie niż 90% naszych (nb. jeszcze starszych).

A co do remontów kapitalnych torów to należy pytać Wydział Inwestycji Miejskich. Na przykład dlaczego funduje tymczasowe zygzaki...

> nie pozwolił mydlic oczu słuchaczom więc dlatego tak > atakował żeby sam prezes MZK przejrzał na oczy..

O nie dawał dyrektorowi nawet dojść do słowa!

wysłane przez (użytkownik usunięty)

> O nie dawał dyrektorowi nawet dojść do słowa!

Bo nie dawał odpowiedzi na jasno postawione pytania. Dziennikarz musi się w ten sposób bronić przed wygłaszaniem małomerytorycznych oświadczeń przedwyborczych.

wysłane przez mmm

mimbla napisał(a):

> Bo nie dawał odpowiedzi na jasno postawione pytania. Dziennikarz > musi się w ten sposób bronić przed wygłaszaniem > małomerytorycznych oświadczeń przedwyborczych.

Właśnie, a dalczego dyr. Manduk uciekał od konkretnych odpowiedzi na pytania? Bo nie ma sie czym pochwalić. Jedynym sukcesem może byc zakup używanych Tatr. Ale patrząc na inne miasta jest raczej akt rozpaczy. Gdyby dziennikarz był bardziej docieliwy to mógłby zapytać czy w ostanich np. 5 latach wyremontowano jakieś torowisko, ale nie przy okazji całościowego remontu ulicy. Tu też nie ma czym sie pochwalić bo odpowiadając że wcale naraża na sie na politownie, a wspomninanie o kilkuset metrach w ub. roku na Ku Słońcu, przy potrzebach całej sieci jest juz śmiesznością. Zdaje sobie sprawę ze za rozdział pieniędzy nie odpowiada dyrektor MZK, ale on nawet nie walczył. A wpadki z zaklejonym szybami, wypadającymi drzwiami, ciągnącymi sie modernizacjami, obciążają jego konto. Do tego trzeba dodać nowy typ malowania zakładowego i propozycje które do dziś jeżdzą po mieście.

Nie wiem co chce osiągnąć pan Manduk kandydując na fotel prezydenta Szczecina. Każdy racjonalnie myślący człowiek zdaje sobie z tego sprawe, że nie ma on szans. Nie ma takich dokonań które uprawiniały go do ubieganie sie o ten fotel. Może chodzi tu o to, że odpadając po pierwszej turze może oświadczyć że przekazuje głosy kandydatowi który ma największe szanse. Dzięki temu liczy na zachowanie stanowiska w po wyborach.

wysłane przez jas59 ?

mmm napisał(a):

> Właśnie, a dalczego dyr. Manduk uciekał od konkretnych odpowiedzi > na pytania? Nie wiem co chce osiągnąć pan Manduk kandydując na fotel > prezydenta Szczecina. Każdy racjonalnie myślący człowiek zdaje > sobie z tego sprawe, że nie ma on szans.

Wszystko o czym piszesz i piszą inni w swoich postach jest prawdą. Ale dlaczego nie chcesz dać żadnej szansy panu Mandukowi wystartowania w wyborach samorządowych. W wywiadzie, który trwał pewnie 5 minut nikt nie jest w stanie przedstawić swojej koncepcji zarządzania miastem, a w szczególności interesujących nas tematów komunikacji miejskiej. Trzeba pochodzić na spotkania z panem Mandukiem i wtedy zadawać niewygodne pytania na temat KM skąd finansowanie na odtworzenie infrastruktury komunikacyjnej, wymiany torów, budowy nowych oraz zakup taboru. Wtedy można wyciągać wnioski głosując za lub przeciw. Poza tym startowanie w wyborach jest szansą na zaprezentowanie swojej osoby szerszemu ogółowi, a to będzie procentowało w następnych wyborach.

-- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Luke_Police napisał(a):

>[ciach] nie wydaje mi się, aby to była to wina dyr. > Manduka. Stan torowisk i tabor tramwajowy to rzeczy, które > nie mogą być tak po prostu odnowione bo tak chce dyrektor. > Nie on przecież odpowiada ze budżet miasta. Dlatego jeżeli > już szukać winnych to tylko wśród polityków, od których > zależy, ile pieniędzy i na co zostaną przeznaczone, > również od tych z Warszawy.

Zgoda. Budżet miasta nie jest z gumy, ale nie jest też zerowy. Czy jest racjonalnie wydatkowany? Na to Warszawa nie ma wpływu (czasy gospodarki centralnie sterowanej minęły). A co do kompetencji dyrektora i prezydenta... To może trochę futurologii:

“Szczecin PAP. W obliczu zapaści komunikacji miejskiej Szczecin zdecydował się na sprzedaż obligacji miejskich. Jak powiedział nowy prezydent “to pieniądze znaczone, nie można ich wydać na inny cel”. Prezydent zaapelował do mieszkańców by wspólnymi siłami ratować komunikację. Pierwsze sondaże wykazują znaczny entuzjazm mieszkańców dla takiego pomysłu. Są gotowi ponieść dobrowolnie jednorazowo dodatkowe koszty by móc dojeżdżać do pracy w godnych warunkach” albo... “Szczecin PAP. W obliczu zapaści komunikacji miejskiej Szczecin zdecydował się na komercjalizację komunikacji. Tam gdzie jest tłok w autobusach (linie 107, B, i inne) dopuszczono prywatnych przewoźników. O dziwo proponują oni tańsze bilety. ZDITM kontroluje sprawność pojazdów prywatnych i zgodność z rozkładem” albo... “Szczecin PAP. Stolica Zachodniopomorskiego została właśnie pierwszym w Polsce (Europie?) miastem gdzie mieszkańcy stali się właścicielami komunikacji miejskiej. Wykup akcji stał się sposobem na dokapitalizowanie miejskich spółek. Prawo do zakupu akcji mają tylko osoby zameldowane co najmniej od 2 lat na terenie Szczecina. Równocześnie mają one (walne zgromadzenie) wpływ na ceny biletów, zakup taboru, przebieg tras...” albo... “Szczecin PAP. W obliczu zapaści komunikacji miejskiej Szczecin zdecydował się na zakup używanych szynobusów zza zachodniej granicy. Pozwoli to na reaktywowanie wybudowanej jeszcze przez Niemców kolei śródmiejskiej. “To nasze metro” - chwali się nowy prezydent miasta...” albo... “Szczecin PAP. W obliczu zapaści komunikacji miejskiej Szczecin zdecydował się dotować kierowców! Każdy kto weźmie z zatłoczonego przystanku choć jedna osobę swoim prywatnym samochodem otrzyma zniżkę na paliwo w wyznaczonych stacjach benzynowych. “To na prawdę działa - powiedział nam pan Roman dojeżdżający codzienni na Lewobrzeże z osiedla Majowego - zabieram kogoś codziennie (jeżdżę sam) i w tym miesiącu zaoszczędziłem już ok. 70 zł!”. Nowy prezydent miasta broni się przed zarzutami opozycji “Mówią, że to powrót do socjalizmu. I co z tego? jeśli to działa? zatrudniliśmy ponad 100 bezrobotnych do potwierdzania kursów na przystankach, wyznaczone stacje benzynowe same udzielają rabatów dzięki znacznemu wzrostowi obrotów. To system samofinansujacy się!” W Szczecinie gości obecnie delegacja prezydentów maiast polskich którzy przyglądają się pomysłowi...” albo... “centrum Szczecina parkingi 500% droższe, za to darmowa komunikacja miejska” itd..

Nie polemizujcie z tymi pomysłami bo ja nie startuję w wyborach. Chodzi mi o przykład sposobu myślenia. Może po prostu od wielu lat na obu stanowiskach (prezydenta i dyr.. MZK) brakuje kogoś z wizją, pomysłami i odwagą.

A wizja i pomysły, a także umiejętność ich realizacji nie zależy ani od Warszawy ani od wielkości budżetu...

wysłane przez Luke_Police 151

mimbla napisał(a):

> Nie polemizujcie z tymi pomysłami bo ja nie startuję w > wyborach. Chodzi mi o przykład sposobu myślenia. Może po > prostu od wielu lat na obu stanowiskach (prezydenta i dyr.. > MZK) brakuje kogoś z wizją, pomysłami i odwagą.

Dlatego cieszę się, że nie mieszkam w Szczecinie i nie będę musiał wybierać prezydenta tegoż miasta. W porządku Manduk moze się nie nadaje, ale nie uważam by nie mógł wystartować. Startując w wyborach dowie się, ilu mieszkańców tak naprawdę mu ufa. Jeżeli mało, to napewno da panu dyr. Mandukowi dużo do myślenia i wydaje mi się, że na tych przemyśleniach komunikacja skorzysta, o ile oczywiście zostaną wprowadzone w życie.

-- I nagle zyskałem czerwony kolor. Myślę, że w żółtym było mi bardziej do twarzy ;-)

Technik serwisu :)

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Jerzy Manduk jest dyrektorem MZK od grudnia 2000 roku. 1. Wozy 105N2K2000 kupione 5 lat temu, w roku 2001, zostały zamówione z inicjatywy jego poprzednika dyr Sikorskiego, w roku 2000. Nie jest to zasługą Manduka. Gdy wchodził na stanowisko dyrektora wozy były w trakcie produkcji. W okresie od grudnia 2000 do września 2006 do Szczecina nie przyjechał ani jeden nowy tramwaj kupiony z inicjatywy Manduka ! Używane KT4DT miały przyjechać w czerwcu 2006, dziś jest koniec września, a ich dalej nie ma ! 2. Co do torowisk to w okresie 2001-2006 wykonywano ich remonty tylko przy okazji modernizacji ulic lub skrzyżowań. Wyjątkiem jest 960 mtp remontowane w latach 2005-2006 na Ku Słońcu. Aby utrzymać należyty stan torowisk wypadałoby przeprowadzić remont przynajmniej raz na 30 lat, a więc około 3,5 km co roku. Nie robi się prawie nic.Każdy kolejny rok jest rokiem degradacji torowisk tramwajowych ! 3. W ubiegłym roku nie przeprowadzono żadnego NG tramwaju, w tym roku planuje się 7 sztuk, a więc biorąc pod uwagę 7 co roku to każdy tramwaj przeszedłby remont raz na 30 lat. Sytuacja bez komentarza ! 4. Jerzy Manduk jest dyrektorem zakładu budżetowego, mianowanym przez Prezydenta Miasta. To jego inicjatywą jest zgłaszac potrzeby MZK (remonty taboru,remonty torowisk, zakupy taboru) miastu i naciskać na Zarząd Miasta, Radę Miejską aby je realizować.

Sami oceńcie jego skuteczność w okresie od grudnia 2000 do września 2006 w zakresie zgłaszania potrzeb MZK miastu i ich realizację. Proponuję również ocenić funkcjonowanie MZK Szczecin (remonty taboru, torowisk, zakupy taboru) na tle innych przedsiębiorstw tramwajowych w kraju. Ocena nasuwa się sama !

wysłane przez Piotr

mikro napisał(a):

> Sami oceńcie jego skuteczność w okresie od grudnia 2000 do > września 2006 w zakresie zgłaszania potrzeb MZK miastu i > ich realizację.

Z wszystkim się zgadzam :). W dodatku wydaje mi się, że Pan dyrektor kandyduje tylko po to, aby w pewnym momencie wycofać się i poprzeć Jurczyka...To byłoby całkiem logiczne.

wysłane przez t105n 49

Piotr napisał(a):

> W dodatku wydaje mi się, że Pan > dyrektor kandyduje tylko po to, aby w pewnym momencie wycofać > się i poprzeć Jurczyka...To byłoby całkiem logiczne.

Na szczęście każdy wyborca sam decyduje o swoim głosie i to, że popiera pana Manduka nie oznacza, że musi poprzeć pana Jurczyka.

wysłane przez Piotr

t105n napisał(a):

> Na szczęście każdy wyborca sam decyduje o swoim głosie i to, > że popiera pana Manduka nie oznacza, że musi poprzeć pana > Jurczyka.

Oczywiście, że tak, ale elektorat Pana Jurczyka...sami wiemy co to za ludzie...Na pewno nie od samodzielnego myślenia ;).

wysłane przez jas59 ?

mikro napisał(a):

> Jerzy Manduk jest dyrektorem MZK od grudnia 2000 roku.

Zgadza się.

> 1. Używane KT4DT miały przyjechać w czerwcu 2006, > dziś jest koniec września, a ich dalej nie ma !

Miały przyjechać, ale czy to jest wina pana Manduka?. MZK na czele z dyrektorem zrobiło wszystko od strony techniki (czy tramwaje nadają się do eksploatacji na naszych torowiskach) a reszta zależy od urzędników miasta, jak podpisanie umowy i innych czynności papierkowych.

ad 2 i 3 Twojej wypowiedzi. Aby utrzymać należyty stan infrastruktury komunikacyjnej i przeprowadzać NG potrzebne są do tego ogromne pieniądze. Torowiska remontują i przeprowadzają NG jak wyszarpią kasę z miasta. Potrzeby MZK odnośnie wszelkich remontów są pomijane. Czy tak można pracować?. Zresztą każdy widzi jaki jest stosunek urzędników do potrzeb komunikacyjnych Szczecina. Bez komentarza !

> 4. Jerzy Manduk jest dyrektorem zakładu budżetowego, > mianowanym przez Prezydenta Miasta. To jego inicjatywą jest > zgłaszac potrzeby MZK (remonty taboru,remonty torowisk, > zakupy taboru) miastu i naciskać na Zarząd Miasta, Radę > Miejską aby je realizować.

Wszystko się zgadza co piszesz w tym pkt. Ale skąd wiesz, że tego nie robi?. Moim zdaniem wśród urzędników panuje niechęć do ulżenia mieszkańcom miasta w ich problemach komunikacyjnych. Po prostu brak woli politycznej aby dotować w większym stopniu komunikację miejską, jak to czynią inne miasta. Niezależnie od powyższego sądzę, że zawsze łatwiej jest krytykować stojąc z boku niż zaproponować coś konkretnego, aby rozwiązać nabrzmiałe problemy KM.

-- cogito ergo sum

cogito ergo sum
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.

wysłane przez techno

jas59 napisał(a):

> ad 2 i 3 Twojej wypowiedzi. Aby utrzymać należyty stan > infrastruktury komunikacyjnej i przeprowadzać NG potrzebne są > do tego ogromne pieniądze. Torowiska remontują i > przeprowadzają NG jak wyszarpią kasę z miasta. Potrzeby MZK > odnośnie wszelkich remontów są pomijane. Czy tak można > pracować?. Zresztą każdy widzi jaki jest stosunek > urzędników do potrzeb komunikacyjnych Szczecina. Bez > komentarza !

Jeżeli nie chce się nic zmieniać, to pracować tak można.

> Moim zdaniem wśród urzędników panuje niechęć do ulżenia > mieszkańcom miasta w ich problemach komunikacyjnych. Po prostu > brak woli politycznej aby dotować w większym stopniu > komunikację miejską, jak to czynią inne miasta. > Niezależnie od powyższego sądzę, że zawsze łatwiej jest > krytykować stojąc z boku niż zaproponować coś konkretnego, > aby rozwiązać nabrzmiałe problemy KM.

Nie wdając się w dyskusję, bo taką lepiej przeprowadzać na żywo, stwierdzam, że MZK jako zakład budżetowy również powinno dbać o rozsądne gospodarowanie majątkiem. Nawet zakład budżetowy, nie wspominając już o spółkach prawa handlowego, powinien dążyć do stanu, w którym przychody są wyższe od poniesionych kosztów. A taka mogłaby wystąpić obecnie, bo ZDiTM płaci MZK za wykonane kilometry określoną stawkę. Tylko żeby przychody przewyższyły koszty, to te ostatnie muszą być dokładnie policzone. Kluczem do dobrego zarządzania jest wiedza o tym jakie koszty występują w firmie i jak nimi zarządzać by nie generowały dalszych kosztów tylko wpływy do kasy. A policzone powinno być dokładnie wszystko, łącznie z tym ile czasu pracownicy spędzają na kawie, kiedy wentylator pracuje.

-- urbanizacja umysłu stanem świadomości...

Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[sin(xy)/2.362x]

wysłane przez jas59 ?

techno napisał(a):

> Kluczem do dobrego zarządzania jest wiedza o tym jakie koszty występują w firmie i jak nimi zarządzać by nie generowały dalszych kosztów tylko > wpływy do kasy. A policzone powinno być dokładnie wszystko, > łącznie z tym ile czasu pracownicy spędzają na kawie, kiedy > wentylator pracuje.

Czy sądzisz, że dyrektor z cenzusem doktora nauk ekonomicznych nie umie zarządzać finansami firmy?. Nie umie wyciągać wniosków z przedkładanych mu dokunentów finansowych, czy na ślepo wydaje pieniądze otrzymane z dodatacji, zarobione na reklamach i wynajmach. Sądzę, że dobrze policzył wszystkie wpływy i koszty i wychodzą mu braki. A i z próżnego Salomon nie napełni. Jak doskonale wiesz nakłady na KM obniżano systematycznie od lat osiemdziesiąty ubiegłego wieku. W tej chwili to przynosi ujemne efekty w postaci sypiącego sie taboru tramwajowego jak i w spółkach - autobusowego. Firmy komunikacyjne w tej chwili same nie dadzą sobie rady. Potrzeba ogromnego wsparcia finansowego - co musi przekładać się na inne spojrzenia na probleny komunikacji urzędników miejskich. Możliwości firm komunikacyjnych są dość ograniczone - co nie zmienia faktu, że muszą efektywnie generować wpływy, a nie tylko koszty.

-- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez techno

jas59 napisał(a):

> Czy sądzisz, że dyrektor z cenzusem doktora nauk ekonomicznych > nie umie zarządzać finansami firmy?. Nie umie wyciągać [ciach]

Stopień doktora nauk ekonomicznych nie musi świadczyć o umiejętności efektywnego gospodarowania majątkiem. Ekonomia to szeroka dziedzina wiedzy. Przypomnę, że dyrektor Manduk napisał rozprawę doktorską w 2002 roku pt.: "Wpływ preferencji podatkowych i niepodatkowych na działalność zakładów pracy chronionej". "Dr" przed nazwiskiem to tylko dwie literki. Można mieć "prof. zw dr hab. inż." przed nazwiskiem i to też o niczym nie musi świadczyć. O człowieku świadczy to, co robi, a nie to, jakie literki ma przed nazwiskiem.

-- urbanizacja umysłu stanem świadomości...

Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[sin(xy)/2.362x]

wysłane przez jas59 ?

techno napisał(a):

> "Dr" przed nazwiskiem to tylko dwie literki. Można > mieć "prof. zw dr hab. inż." przed nazwiskiem i to też o niczym > nie musi świadczyć. O człowieku świadczy to, co robi, a nie to, > jakie literki ma przed nazwiskiem.

Faktycznie "Dr" przed nazwiskiem to tylko 2 literki i nie świadczy o niczym. Ale w ten sposób podchodząc do sprawy każdemu można zarzucić niekompetencję itp. i itd.

-- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez (użytkownik usunięty)

jas59 napisał(a):

> Faktycznie "Dr" przed nazwiskiem to tylko 2 literki i nie świadczy o > niczym. Ale w ten sposób podchodząc do sprawy każdemu można > zarzucić niekompetencję itp. i itd.

Historia ocenia władców po czynach, a nie po tym co mówili. Ta formuła odnosi się również do 6-letniej kadencji dyr Manduka. Manduk jako dyrektor przetrwał już kilku prezydentów Miasta i jak widać potrafi dobrze dostosować się do ich oczekiwań, bo ani Runowicz ani Jurczyk nie zwolnili jego, a tak kończyli zazwyczaj poprzednicy (za dużo chcieli dla firmy). Potrafi również współpracować z organizacjami związkowymi.Dzięki temu przez jego kadencję pracownicy mieli cały czas podwyżki i nie było strajków. Nie przeprowadzono również restruturyzacji MZK (wzrosły koszty bieżące), co wytykają w kilku raportach analitycy z zakresu komunikacji miejskiej. A brak funduszy na zakup taboru,remonty torowisk,remonty taboru najlepiej tłumaczyć stosunkiem Rady Miejskiej do KM. A skąd Rada Miejska ma wiedzieć ile pieniędzy i na co potrzebuje MZK i które wydatki są konieczne ? W takiej sytuacji MZK, w jakiej jest firma dyrektor od kilku lat powinien występować na mównicy Rady Miejskiej, składać pisma i monitować o pieniądze. Nie przypominam sobie Manduka na mównicy Rady Miejskiej, sygnalizującego Radnym o merytorycznych potrzebach. Przez ostatnie 6 lat MZK stało się przedostatnim przedsiębiorstwem tramwajowym w Polsce (raport czasopisma Zajezdnia). Ale gratulować można niewątpliwie tego, że przez 6 lat Pan Manduk utrzymał się na stanowisku dyrektora.