Forum

Ikarusy w niełasce

O wygodach, jakie swoim pasażerom szykuje Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, pisaliśmy w ub. tygodniu. Firma jako pierwsza chce się pozbyć przestarzałych ikarusów, które lata świetności mają dawno za sobą. Jej śladem podążają także spółki szczecińskie. W Dąbiu postanowiono najpierw pozbyć się jelczy. Na Klonowica najpierw planuje się wymienić autobusy przegubowe.

wysłane przez jas59 ?

Po ponad 25 latach bytności tych pojazdów w naszym mieście, powoli zaczynają znikać z naszych ulic. Poddawane częstym remontom przedłużano ich życie. Ikarusy bardzo zasłużyły się dla komunikacji Szczecina. W pewnym okresie była ich większość na naszych ulicach. Szczecinianie na pewno będą je wspominać z sentymentem. Pojazdy te były pojemne, przewiewne, w których pasażer nie dusił się w czasie upałów. Bardzo ich będzie żal. Ale cóż taka jest kolej rzeczy.

-- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez yoss83

jas59 napisał(a):

> Po ponad 25 latach bytności tych pojazdów w naszym > mieście, powoli zaczynają znikać z naszych ulic. Poddawane > częstym remontom przedłużano ich życie. Ikarusy bardzo > zasłużyły się dla komunikacji Szczecina. W pewnym okresie > była ich większość na naszych ulicach. Szczecinianie na > pewno będą je wspominać z sentymentem. Pojazdy te były > pojemne, przewiewne, w których pasażer nie dusił się w > czasie upałów. Bardzo ich będzie żal. Ale cóż taka jest > kolej rzeczy.

Nie płacz już tak, pewnie jeszcze kilka let je będziemy widywać ;-)

wysłane przez t105n 49

yoss83 napisał(a):

> Nie płacz już tak, pewnie jeszcze kilka let je będziemy > widywać ;-)

A pamiętasz, jaką sensację i poruszenie wywołały pierwsze Ikarusy w 1981 roku? Trudno nie wspominać tych wozów z nutką rozrzewnienia.

wysłane przez yoss83

t105n napisał(a):

> A pamiętasz, jaką sensację i poruszenie wywołały pierwsze > Ikarusy w 1981 roku? Trudno nie wspominać tych wozów z nutką > rozrzewnienia.

Nie mogę tego roku pamiętać... ;-)

wysłane przez enka167 25

jas59 napisał(a):

> Po ponad 25 latach bytności tych pojazdów w naszym > mieście, powoli zaczynają znikać z naszych ulic. Poddawane > częstym remontom przedłużano ich życie.

Wszystko kiedys sie kończy, Ikarusy też. Kiedyś pewnie będą sie kończyć i many, ale tego to ja chyba juz nie doczekam ;)

> Ikarusy bardzo > zasłużyły się dla komunikacji Szczecina. W pewnym okresie > była ich większość na naszych ulicach. Szczecinianie na > pewno będą je wspominać z sentymentem.

No nie wiem, ostatnio to każdy krecił na nie nosem.

> Pojazdy te były > pojemne, przewiewne, w których pasażer nie dusił się w > czasie upałów.

I marzł w zimie.

wysłane przez Piotr

enka167 napisał(a):

> I marzł w zimie.

do tego spaliny, galopujące tylne siedzenia ;), dziury na przegubie etc.

wysłane przez konjo 4

Piotr napisał(a):

> do tego spaliny, galopujące tylne siedzenia ;)

E tam, najlepsza to jest słaba widoczność ze stanowiska kierowcy i kultowe otwieranie pierwszych drzwi, żeby spojrzeć czy nic nie jedzie z prawej. ;)

-- Turn me around and take me back to the start.

So never mind the darkness.

wysłane przez Daniel

Piotr napisał(a):

> do tego spaliny, galopujące tylne siedzenia ;), dziury na > przegubie etc.

I te niemiłosierne przechyły w tylnej części jak ja to lubię! Szkoda będzie mi Ikarusów, ale trzeba iść do przodu...

#2854 - największy kozak w szczecińskiej KM ;)

wysłane przez Luke_Police 151

McBeZeL napisał(a):

> I te niemiłosierne przechyły w tylnej części jak ja to lubię!

No zwłaszcza w 107 na zakręcie obok wiaduktu kolejowego na Wilczej jak się siedziało przy oknie w Ikarusie, to można było mieć wrażenie, że się zaraz wypadnie razem ze ścianą boczną na ulicę =P

-- Autobusy w SPPK są jak światła na skrzyżowaniu - zielone, żółte albo czerwone.

Technik serwisu :)

wysłane przez Michal105N 11

> No zwłaszcza w 107 na zakręcie obok wiaduktu kolejowego na Wilczej > jak się siedziało przy oknie w Ikarusie, to można było mieć > wrażenie, że się zaraz wypadnie razem ze ścianą boczną na > ulicę =P

Dla mnie najgorsze miejsce to skręt z ulicy 26 Kwietnia(kierunek Krzekowo) linii 75. Szczególnie wesoło jest jak cały autobus załadowany jest w szczycie. Hardcore normalnie:)

wysłane przez Daniel

Michal105N napisał(a):

> Dla mnie najgorsze miejsce to skręt z ulicy 26 Kwietnia(kierunek > Krzekowo) linii 75. Szczególnie wesoło jest jak cały autobus > załadowany jest w szczycie. Hardcore normalnie:)

A ja powiem tyle, że najlepsze dla mnie miejsce to rondo Szafera (W strone Krzekowa), oczywiście linia 75.

#2854 - największy kozak w szczecińskiej KM ;)

wysłane przez Lukasy

Luke_Police napisał(a):

> No zwłaszcza w 107 na zakręcie obok wiaduktu kolejowego na Wilczej > jak się siedziało przy oknie w Ikarusie, to można było mieć > wrażenie, że się zaraz wypadnie razem ze ścianą boczną na > ulicę =P

Jakbyś tam Zemunem jechał, to mógłbyś mówić, że miałeś takie wrażenie. Ikarus przy tym to jeszcze lekka jazda :D

-- Pzdr! ŁZ

homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/

wysłane przez Luke_Police 151

Lukasy napisał(a):

> Jakbyś tam Zemunem jechał, to mógłbyś mówić, że miałeś takie > wrażenie. Ikarus przy tym to jeszcze lekka jazda :D

No Zemun to rzeczywiście rupieć na kółkach był. Ale powiem szczerze, że ostatnio miałem "przyjemność" jechać klonowickim Volvo B10MA na linii 75 i muszę przyznać, że na odcinku od przystanku Wernyhory do Klonowica MZK cały autobus się trzęsie, klekocze i hałasuje tak, jakby za chwilę miał się rozlecieć. Więc nawet jak skasują Ikarusy, to dla spragnionych wrażeń zawsze pozostaną klonowickie Volvobusy, które na nierównych nawierzchniach również potrafią dostarczyć dużo emocji pasażerom.

-- Autobusy w SPPK są jak światła na skrzyżowaniu - zielone, żółte albo czerwone.

Technik serwisu :)

wysłane przez kapil

Luke_Police napisał(a):

> ostatnio miałem "przyjemność" jechać klonowickim > Volvo B10MA na linii 75 i muszę przyznać, że na odcinku od > przystanku Wernyhory do Klonowica MZK cały autobus się trzęsie, > klekocze i hałasuje tak, jakby za chwilę miał się rozlecieć.

Na tym odcinku to akurat klonowicka norma, wszytsko się tam trzęsie i klekocze. Jeszcze gorzej jest w klonowickich używkach i Jelczach 120M...

wysłane przez enka167 25

Luke_Police napisał(a):

> Ale powiem > szczerze, że ostatnio miałem "przyjemność" jechać klonowickim > Volvo B10MA na linii 75 i muszę przyznać, że na odcinku od > przystanku Wernyhory do Klonowica MZK cały autobus się trzęsie, > klekocze i hałasuje tak, jakby za chwilę miał się rozlecieć. Więc > nawet jak skasują Ikarusy, to dla spragnionych wrażeń zawsze > pozostaną klonowickie Volvobusy, które na nierównych nawierzchniach > również potrafią dostarczyć dużo emocji pasażerom.

Nie tylko na tym odcinku klonowickie Volva sie trzęsą.One poprostu się trzęsą :( Te dąbskie też nie są w idealnym stanie, choć dużo lepszym niż klonowickie. Myślę, że jest to związane z ich wiekiem. Autobusy mające taki wiek jak one na zachodzie już dawno by były wycofane.

wysłane przez konjo 4

enka167 napisał(a):

> Nie tylko na tym odcinku klonowickie Volva sie trzęsą.One poprostu > się trzęsą :( Te dąbskie też nie są w idealnym stanie, choć > dużo lepszym niż klonowickie.

To akurta jest proste... kierowcy dąbskich mają taki miły zwyczaj przyhamowanie przed najbardziej zdezelowanymi torowiskami w mieście, tak żeby nie odbić sobie plecków o blaszane krzesełka i nie stracić ząbków o najbliższe rurki... W SzPAKu niestety jazda pośpiesznym wygląda podobnie do tempa 75, a w momencie zmiany światła na żółte przyśpieszenie i przejazd z wielkim łomotem przez np. Plac Rodła.

-- Turn me around and take me back to the start.

So never mind the darkness.