Forum

Jak w tatrze

wysłane przez M21 1

Wiem ze ten wątek sie przetaczał juz ale jak na złosć nie moge go znalesc .Tutaj mam zdj zmodernizowanej 805 ki układ siedzen jak w Tatrze . To zdj daje dla tych co mówia ze przy takim układzie było by ciasno .

http://transport.asi.pwr.wroc.pl/images/photos/big/0/121495.jpg

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D

wysłane przez leks 15

M21 napisał(a):

> Wiem ze ten wątek sie przetaczał juz ale jak na złosć nie > moge go znalesc .Tutaj mam zdj zmodernizowanej 805 ki układ > siedzen jak w Tatrze . To zdj daje dla tych co mówia ze przy > takim układzie było by ciasno . > > http://transport.asi.pwr.wroc.pl/images/photos/big/0/121495.jpg

Hot Links Prohibited. Ale ja chce przy tym zauważyć, że zgłaszałem taką propozycje, ale wszyscy uznali, że to złe rozwiązanie to dałem sobie spokój, mimo, że nie zgadzałem się z tym co powiedzieliście.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez LLUZNIAK

lex napisał(a):

> Ale ja chce przy tym zauważyć, że zgłaszałem taką > propozycje, ale wszyscy uznali, że to złe rozwiązanie to > dałem sobie spokój, mimo, że nie zgadzałem się z tym co > powiedzieliście.

To jest świetny pomysł. Tendencje rozwoju KM w cywilizowanym świecie są takie, aby zapewnić podróżującym jak największy komfort, tylko że... najpierw należałoby zweryfikować i dostosować rozkłady jazdy i przebieg niektórych tras, tak aby w pojazdach nie było niemiłosiernego ścisku (dziś na niektórych kursach przy pojedynczym rzędzie siedzeń do składu 105'tek ciężko się wepchnąć choć na schodek). Jest to podobna kwestia do całodobowej sprzedaży biletów w KM, czy też kilku innych rozwiązań pro-pasażerskich - najpierw przygotowanie więźby, rozkładów i infrastruktury, a później wprowadzanie w życie... niestety.

wysłane przez MQ 0

LLUZNIAK napisał(a):

> najpierw należałoby zweryfikować i > dostosować rozkłady jazdy i przebieg niektórych tras, tak aby > w pojazdach nie było niemiłosiernego ścisku (dziś na > niektórych kursach przy pojedynczym rzędzie siedzeń do składu > 105'tek ciężko się wepchnąć choć na schodek).

Zapomniałeś, że do tego przede wszystkim potrzebna jest kasa. Mniejszy tłok = zwiększenie częstotliwości kursowania = zwiększenie ilości wozokm i taboru.

wysłane przez LLUZNIAK

mkubien napisał(a):

> Zapomniałeś, że do tego przede wszystkim potrzebna jest kasa. > Mniejszy tłok = zwiększenie częstotliwości kursowania = > zwiększenie ilości wozokm i taboru.

Wiesz... kasy to u nas nigdy nie ma - to dla mnie nie jest wytłumaczeniem. Nie będe rzucał przykładów z zachodu, bo zaraz się dowiem, że to inny świat jest i prawa ekonomiczne tam inaczej działają... Ale jest chociażby taki Poznań, jest Wrocław - widziałeś tam tak przepełnione kursy jak u nas? (pomijam sytuacje wyjątkowe, jak jakaś awaria, czy inne cuda w stylu wszystkich świętych).

wysłane przez M21 1

LLUZNIAK napisał(a):

Ale jest chociażby taki Poznań, jest Wrocław - > widziałeś tam tak przepełnione kursy jak u nas?

No w Poznani to akurat nie jest dobry przykład, ciągle jest tłok w parwie tramwajach przez cały dzień wyjatkiem jest linia 18 .Na Pestce tramwaje sa co 2 minuty a są ciagle zawalone, w weekendy to samo czesto trzeba czekac na nastepny tramwaj .

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D

wysłane przez Administracja 0

A Pana zapraszamy ponownie, kiedy znajdzie się ktoś z anielską cierpliwością i nauczy Cię korzystać poprawnie z klawiatury.

wysłane przez LLUZNIAK

M21 napisał(a):

> No w Poznani to akurat nie jest dobry przykład, ciągle jest tłok w > parwie tramwajach przez cały dzień wyjatkiem jest linia 18 .Na > Pestce tramwaje sa co 2 minuty a są ciagle zawalone, w weekendy to > samo czesto trzeba czekac na nastepny tramwaj .

No PeSTki to nie dotyczy, bo nie jechałem - natomiast reszta była znośna :) Może nie było komfortu w stylu miejsce siedzące dla każdego, ale można było spokojnie wejść do tramwaju i w dodatku trzeba się było trzymać poręczy, bo było za mało ludzi aby jechać bez trzymanki :P

wysłane przez yoss83

M21 napisał(a):

> No w Poznani to akurat nie jest dobry przykład, ciągle jest tłok w > parwie tramwajach przez cały dzień wyjatkiem jest linia 18 .Na > Pestce tramwaje sa co 2 minuty a są ciagle zawalone, w weekendy to > samo czesto trzeba czekac na nastepny tramwaj .

To ciekawe, bo ja w Poznaniu jestem często i nigdy nie czekałem na następny tramwaj. Powiem więcej, bardzo często udaje się tam usiąść, w Szczecinie, to chyba tylko na pętli... ;-(

wysłane przez MQ 0

yoss83 napisał(a):

> To ciekawe, bo ja w Poznaniu jestem często i nigdy nie czekałem na > następny tramwaj. Powiem więcej, bardzo często udaje się tam > usiąść, w Szczecinie, to chyba tylko na pętli... ;-(

O braku problemów świadczy na przykład to - http://www.mkm.szczecin.pl/news.php?detail=1163799778.news :-)

wysłane przez yoss83

mkubien napisał(a):

> O braku problemów świadczy na przykład to - > http://www.mkm.szczecin.pl/news.php?detail=1163799778.news :-)

No pestką już dawno nie jeździłem, ale chciałbym, żeby Szczecin miał tylko takie problemy. Tam przynajmniej się coś robi: "Trasa jest co rusz remontowana", "Od dawna mówi się o przedłużeniu trasy do Dworca Głównego", "MPK rozważa wprowadzenie dłuższych, trójczłonowych tramwajów". A u nas dzisiaj poskracali tramy do solówek :-). Ledwo co wysiadłem na przystanku..

wysłane przez LLUZNIAK

yoss83 napisał(a):

> No pestką już dawno nie jeździłem, ale chciałbym, żeby Szczecin > miał tylko takie problemy. Tam przynajmniej się coś robi: "Trasa > jest co rusz remontowana",

U nas też torowiska są "co rusz remontowane" - średnio rocznie po jakieś 250 mb toru może wyjdzie ;)

> "Od dawna mówi się o przedłużeniu > trasy do Dworca Głównego",

...A u nas o Szczecińskim Szybkim Tramwaju i paru innych ciekawostkach :>

> "MPK rozważa wprowadzenie dłuższych, > trójczłonowych tramwajów".

Ciągnąc dalej ironię... U nas nie tylko rozważają, ale i wprowadzają w życie wożące powietrze dwuskłady przegubowych Taterników :D To ci dopiero miasto mamy ;)

wysłane przez MQ 0

LLUZNIAK napisał(a):

> Wiesz... kasy to u nas nigdy nie ma - to dla mnie nie jest > wytłumaczeniem.

No cóż, nic na to nie poradzę. Optymalizacja sieci nie spowoduje, że ludzie nagle zmienią swoje kierunki przemieszczania i rozłożą się równomiernie na wszystkie linie. Gdybyśmy jednak chcieli do tego doprowadzić, to powinniśmy zupełnie zapomnieć o społecznym aspekcie komunikacji miejskiej i na przykład linie o małym wykorzystaniu, ale stanowiące jedyny dojazd, puszczać przykładowo co 3 godziny. Wtedy możemy sobie kilometry i tabor przerzucać na te o większych potokach.

> Ale jest chociażby taki Poznań, jest Wrocław - > widziałeś tam tak przepełnione kursy jak u nas?

Nie widziałem, bo nigdy nie byłem. Aczkolwiek ciągle pojawiają się artykuły na temat koszmarnego ścisku na poznańskiej PeSTce.

wysłane przez LLUZNIAK

mkubien napisał(a):

> No cóż, nic na to nie poradzę. Optymalizacja sieci nie spowoduje, > że ludzie nagle zmienią swoje kierunki przemieszczania i rozłożą > się równomiernie na wszystkie linie.

Ale może doprowadzić do zwiększenia komfortu jazdy poprzez minimalizację przesiadek, natomiast optymalizacja rozkładów/obsługi linii do wprowadzenia wystarczającej przepustowości linii, czyli zmniejszenia tłoku (i tu znów poprawa komfortu jazdy).

> Gdybyśmy jednak chcieli do tego > doprowadzić, to powinniśmy zupełnie zapomnieć o społecznym > aspekcie komunikacji miejskiej i na przykład linie o małym > wykorzystaniu, ale stanowiące jedyny dojazd, puszczać przykładowo co > 3 godziny.

Uważam, że powinna zostać wprowadzona pewna minimalna częstotliwość, oraz przybliżone godziny wykonania pierwszego i ostatniego kursu na każdej linii (z wyjątkiem oczywiście szczytówek i linii "specjalistycznych", jak np. wybitnie działkowych, czy też szkolnych - z wiadomych względów).

> Wtedy możemy sobie kilometry i tabor przerzucać na te o > większych potokach.

Wiesz... na te linie o większych potokach to pieniądze (albo przynajmniej ich część) już jest w ZDiTM'ie tylko że są one przeznaczane na inne, moim zdaniem zbędne rzeczy, jak chociażby budowa jednolitych chodników w miejscach gdzie takowe już zostały zrobione przez samych mieszkańców - jest to kropla w morzu potrzeb, ale takich przykładów "zbędnych" inwestycji jest więcej.

> Nie widziałem, bo nigdy nie byłem. Aczkolwiek ciągle pojawiają się > artykuły na temat koszmarnego ścisku na poznańskiej PeSTce.

Jak już wyżej wspomniałem o PeSTce się akurat nie wypowiem, ale reszta jest minimum przyzwoita.

wysłane przez Administracja 0

A ciąć cytatów to w domu nie uczyli?

Ostatnie ostrzeżenie.

wysłane przez leks 15

Administracja napisał(a):

> A ciąć cytatów to w domu nie uczyli? > > Ostatnie ostrzeżenie.

To do mnie?!