Forum

Testowa hybryda bardzo dobrze radzi sobie z podjazdem pod ulicę Duńską

zdjęcie
Testowa „hybryda” bardzo dobrze radzi sobie z podjazdem pod ulicę Duńską
aktualna ocena: 4,75, liczba ocen: 51
Radzi sobie bardzo dobrze bo to jest prawdziwa hybryda, a nie ten wyrób hybrydopodobny od Solarisa.
2
lukaszenko napisał(a):
Radzi sobie bardzo dobrze bo to jest prawdziwa hybryda, a nie ten wyrób hybrydopodobny od Solarisa.

Hybrydopodobna jest dąbska "królowa", czyli 2000. A klonowickie hybrydy nie są złe.

"Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom" ~ Jan Kobuszewski
Karton_03 napisał(a):
Hybrydopodobna jest dąbska "królowa", czyli 2000. A klonowickie hybrydy nie są złe.

Oj uwierz mi są złe. To że z punktu pasażera jest ok nie oznacza że ogólnie jest ok.
4
lukaszenko napisał(a):
Radzi sobie bardzo dobrze bo to jest prawdziwa hybryda, a nie ten wyrób hybrydopodobny od Solarisa.

Czemu uważasz, że hybrydy Solarisa to wyrób hybrydopodobny?
man napisał(a):
Czemu uważasz, że hybrydy Solarisa to wyrób hybrydopodobny?

Dlaczego? Bo tam "hybrid" to tylko chwyt marketingowy. System napędu jak w lokomotywie spalinowej, tylko że jej nikt hybryda nie nazywa.
lukaszenko napisał(a):
Radzi sobie bardzo dobrze bo to jest prawdziwa hybryda, a nie ten wyrób hybrydopodobny od Solarisa.

Nie ma co wychwalać Solarisa, ale też nie ma co wychwalać Mercedesa. To co dostał ostatnio Wrocław to jakaś żart, bo stan ich nowych „C2jek" porównać mogę do naszych starszych jamników.

Pozdrawiam :-)
Kanarek napisał(a):
Nie ma co wychwalać Solarisa, ale też nie ma co wychwalać Mercedesa. To co dostał ostatnio Wrocław to jakaś żart, bo stan ich nowych „C2jek" porównać mogę do naszych starszych jamników.

Generalnie zauważyłem że każdy producent autobusów od jakiegoś czasu robi wozy "na odwal się", byle tylko z fabryki wyjechało.
1
lukaszenko napisał(a):
Radzi sobie bardzo dobrze bo to jest prawdziwa hybryda, a nie ten wyrób hybrydopodobny od Solarisa.

A czym się różnią od strony technologicznej?
maciekos95 napisał(a):
A czym się różnią od strony technologicznej?

Przede wszystkim w Mercedesie silnik spalinowy i elektryczny pracują równolegle. Jedziesz sobie na silniku spalinowym, ale w momencie większego zapotrzebowania na moc(np. ruszanie czy podjazd pod Duńską) jest on wspomagany przez silnik elektryczny(oczywiście tak jak w Solarisie ma baterie które ładują się w trakcie hamowania). Wtedy robisz realną oszczędność. A hybryda od Solarisa pracuje jak lokomotywa spalinowa(o czym pisałem wyżej), więc ani to za bardzo oszczędne, ani ekonomiczne(bo w takim trybie pracy te silniki za chwile chyba korbowody wyplują). Pomijam fakt wariującej elektroniki która uniemożliwia normalną eksploatację tych wozów, a jazda nimi na linii 87 to droga przez mękę.
2
lukaszenko napisał(a):
A hybryda od Solarisa pracuje jak lokomotywa spalinowa(o czym pisałem wyżej), więc ani to za bardzo oszczędne, ani ekonomiczne(bo w takim trybie pracy te silniki za chwile chyba korbowody wyplują). Pomijam fakt wariującej elektroniki która uniemożliwia normalną eksploatację tych wozów, a jazda nimi na linii 87 to droga przez mękę.

Nie do końca - w uproszczeniu: silnik spalinowy przede wszystkim pracuje jako "ładowarka" dla silników elektrycznych, stąd też zjawisko nagłego wyłączania się silnika spalinowego. Czy rozwiązanie Mercedesa jest lepsze od Solarisa tego nie potrafię stwierdzić, bo zarówno hybrydowy napęd szeregowy oraz równoległy mają swoje wady. Żeby to wykazać ten testowy autobus musiałby jeździć znacznie dłużej niż obecnie się zakłada i mieć porównanie wobec jednego konkretnego Solarisa, który musiałby mieć stały przydział na tej samej trasie podczas obserwacji. Dopiero po tym fakcie można byłoby na podstawie porównań wykazać co jest lepsze.

Co do elektroniki - im więcej "bajerów" tym większe ryzyko przeróżnych usterek, a niestety elektronika jest bardzo podatna na różne uszkodzenia w wyniku np. drgań, wstrząsów lub innych czynników powstałych podczas eksploatacji. Przykładowo: jeśli w Solarisie dojdzie do wypięcia przewodów zasilających jednego z głośników w przestrzeni pasażerskiej wówczas nie będą działać wszystkie głośniki po lewej / prawej stronie autobusu w zależności od tego gdzie omawiany głośnik się znajduje.
333Wojtas333 napisał(a):
Nie do końca - w uproszczeniu: silnik spalinowy przede wszystkim pracuje jako "ładowarka" dla silników elektrycznych, stąd też zjawisko nagłego wyłączania się silnika spalinowego.

Czyli tak samo jak w lokomotywie spalinowej, z tą różnicą że w lokomotywie nie masz baterii lub kondensatorów na dachu, dlatego silnik się nie wyłącza, bo nie ma innego źródła energii( a w Solarisie tym źródłem są ów kondensatory gdy silnik się wyłącza)

333Wojtas333 napisał(a):
Czy rozwiązanie Mercedesa jest lepsze od Solarisa tego nie potrafię stwierdzić, bo zarówno hybrydowy napęd szeregowy oraz równoległy mają swoje wady. Żeby to wykazać ten testowy autobus musiałby jeździć znacznie dłużej niż obecnie się zakłada i mieć porównanie wobec jednego konkretnego Solarisa, który musiałby mieć stały przydział na tej samej trasie podczas obserwacji. Dopiero po tym fakcie można byłoby na podstawie porównań wykazać co jest lepsze.

Już sam fakt że silnik chodzi cały czas, nie jest to silnik od kosiarki tylko porządny diesel a co w konsekwencji daje pełen zakres mocy w każdym momencie jazdy daje duży plus Mercedesowi. Niestety Solaris ładnie startuje dopóki ma 100% naładowania kondensatorów, po czym następuje kompletny brak mocy, a silnik tez zanim wejdzie na obroty to trwa to wieczność(dlatego ruszając spod świateł na Łabędziej i jadąc od góry Duńską na szczycie mam prędkość rzędu 20-25km/h, co jest kompletną żenadą). No i ten system start/stop.... Więcej szkody niż pożytku z tego badziewia. Owszem, hybrydami trzeba umieć jeździć, ale to nie zmienia faktu że nadają się one na linie typu 53, 60, 67 a nie tak wymagające linie jak 75 czy 87.

333Wojtas333 napisał(a):
Co do elektroniki - im więcej "bajerów" tym większe ryzyko przeróżnych usterek, a niestety elektronika jest bardzo podatna na różne uszkodzenia w wyniku np. drgań, wstrząsów lub innych czynników powstałych podczas eksploatacji. Przykładowo: jeśli w Solarisie dojdzie do wypięcia przewodów zasilających jednego z głośników w przestrzeni pasażerskiej wówczas nie będą działać wszystkie głośniki po lewej / prawej stronie autobusu w zależności od tego gdzie omawiany głośnik się znajduje.

Usterka głośnika jest niczym w porównaniu do takich rzeczy jak awaria skrzyni biegów(której tam nie ma), awaria układu oczyszczania spalin(co owocuje ucięciem połowy i tak już małej mocy, komputer odcina jak gdyby te kondensatory i jedyne źródło energii to prądnica, która zanim wejdzie na obroty to można korzenie zapuścić), coraz częstsze awarie drzwi, awarie układu sterowania silnikiem, dosyć częste wypalanie filtra cząstek stałych(ale to zapewne wina paliwa kupowanego przez zajezdnię) i jeszcze kilka innych które nie powinny mieć miejsca w dwuletnim wozie.
1
lukaszenko napisał(a):
Już sam fakt że silnik chodzi cały czas, nie jest to silnik od kosiarki tylko porządny diesel a co w konsekwencji daje pełen zakres mocy w każdym momencie jazdy daje duży plus Mercedesowi.

Jeżeli w Mercedesie silnik spalinowy pracuje cały czas, a w Solarisie się wyłącza, to logika podpowiadałaby, że to Solaris powinien być bardziej oszczędny jeśli chodzi o spalanie. Dlaczego więc jest na odwrót?
maciekos95 napisał(a):
Jeżeli w Mercedesie silnik spalinowy pracuje cały czas, a w Solarisie się wyłącza, to logika podpowiadałaby, że to Solaris powinien być bardziej oszczędny jeśli chodzi o spalanie. Dlaczego więc jest na odwrót?

Nie mam dokładnych danych dotyczących tych konstrukcji, ale z 75% moich podróży SU18 Hybrid to jazda z obrotami na czerwonym polu od ruszenia do zatrzymania, praktycznie jak w skuterze z przekładnią bezstopniową. Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale jazda z bardzo wysokimi obrotami silnika spalinowego nie może służyć oszczędnościom.
5
maciekos95 napisał(a):
Jeżeli w Mercedesie silnik spalinowy pracuje cały czas, a w Solarisie się wyłącza, to logika podpowiadałaby, że to Solaris powinien być bardziej oszczędny jeśli chodzi o spalanie. Dlaczego więc jest na odwrót?

Wcale nie jest. Różnica między spalaniem Solarisa a Mercedesem jest duża. Mercedes jeździ na 87/1 w tygodniu i 87/3 w weekendy po pierwszym tygodniu eksploatacji zostały przeprowadzone analizy i w porównaniu do SU18 Hybrid, Citaro spala średnio 30 litrów więcej paliwa po cały dniu pracy. W porównaniu do SU18 Euro VI spalanie Citaro jest o około 20 litrów mniejsze. Tyle w kwestii spalania i ekonomi. Cała reszta w Solarisie pozostaje w tyle w porównaniu z Mercedesem.
1
blagie07 napisał(a):
Wcale nie jest. Różnica między spalaniem Solarisa a Mercedesem jest duża. Mercedes jeździ na 87/1 w tygodniu i 87/3 w weekendy po pierwszym tygodniu eksploatacji zostały przeprowadzone analizy i w porównaniu do SU18 Hybrid, Citaro spala średnio 30 litrów więcej paliwa po cały dniu pracy. W porównaniu do SU18 Euro VI spalanie Citaro jest o około 20 litrów mniejsze. Tyle w kwestii spalania i ekonomi. Cała reszta w Solarisie pozostaje w tyle w porównaniu z Mercedesem.

Ktoś byłby w stanie to potwierdzić, ewentualnie zaprzeczyć? Bo mamy w tym momencie dwie sprzeczne informacje.