Ja tam mieszkam i wiem co sie stało byłem świadkiem bo akurat wracałamz psem ze spaceru. Już na pierwszym zakręcie od przystanku Lubeckiego zaczął przyspieszać aż zaczęło się kurzyć.Następnie jechał tak szybko,że wykoleił sie i przygżmocił w 2 samochody z tego jeden poszedł na złom i był to samochod mojego wójka który tam mieszkal. Co wy tam wiecie