Nikt nie wie jak to było naj lepiej wie to motornicza która ten pojazd prowadziła-moja Bliska znajoma :)Opowiadała mi jak do tej Kolizji doszło, bo nie można powiedzieć że był to wypadek bo nie było ofiar w ludziach, Ruszyła z przystanku Lubeckiego kierunek Ludowa. Na Pierwszym łuku gdzie teraz Jest kiosk mijała się z 11 Która jechała w kierunku Pomorzan.Na przejściu Dla pieszych przepuściła Dziadka który przechodził na Pasach, potem nastawnikiem dała na jazdę-na pół siły. kiery przejechała już pasy Prawdo podobnie jechała już po bruku 8 metrów. Następnie Nastawnikiem dała na następne styki. I po pewnym czasie poczuła jak by ją tri wypchał, wywalił z torów. To wszystko tak szybko się działo że nie mogła już nic zrobić i dała nastawnikiem jeszcze dalej na jazdę żeby nie wylecieć przez przednią szybę-nastawnik był jak by dla niej poręczą bo inaczej by wyleciała przez przednią szybę.Zatrzymała się między słupem a drzewem, i jak opowiadała widziała tylko jak gałęzie z drzewa opadają.I to nie prawda że jechała z Nadmierną prędkością, Sami popatrzcie Helmuty kiedy przyszły do szczecina wyciągały Max 75 km/h a kiedy już u nas trochę jeździły to nigdy w życiu nie wyciągnął by 75 km/h. Nie była to Wina Motorniczej ponieważ kierownik nie zabrał motorniczej premi. A Wagon nie potrzebnie poszedł do Kasacji. Przednia szyba była cała tylko boki trochę poobcierane.