Jacek napisał(a):

> Pewnie okazją, ceną i trudną sytuacją taborową, przede > wszystkim w SPAK.

Nie wiem czy to taka okazja. A trudna sytuacja? A możeby tak doprowadzić jednak do tego żeby zabrakło tych autobusów na codzienne wyjazdy. Może by sie miasto ruszyło.

> sposób stałem na tym wygwizdowiu ok. 45 minut. Dziś nie > wyobrażam sobie takiego dziecinnego widzimisie w moim wydaniu.

Uwierz mi że w wypadku jazdy 107 z powrotem (jeździ dość często jak wiesz) to przypuszczam, że jednak starałbym się omijać wozy z Berlina. Tylko i wyłącznie z powodu tej nieszzcęsnej duchoty.

> Jasne. Nie ma to jak boski Jelcz M11 lub seksowny Ikarus...

Już nie jedna osoba uznała wyższość dużych przesuwnych okien w Ik280/M11/120M > Rzeczywiście. Już wielokrotnie mnie "eRką" na Wojciecha > zawozili z powodu mdłości i złego samopoczucia, spowodowanego > 45-stopniowym upałem w zatłoczonym autobusie.

Jak narazie jeszcze lata nie było to jedno a drugie nie wszyscy są mlodzi i odporni jak Ty czy ja. Ok my wytrzymamy, ale są jeszcze inni.

> Za to w Volvo w lipcu/sierpniu jest mróz, a przez uchylone okna > jest nam jeszcze zimniej.

Jakby nie było to najbardziej obciążone jest 107. drugie bodajże co do obciążenia jest 75. Mrozu nie ma owszem jest również duszno i tu też bardzo źle że nie jest używany nawiew - a jest on naprawdę skuteczny. Na pospiesznych proaktycznie problemu nie ma bo dość szybko jeżdżą :)

> Logika jest w poście Marcina.

Naprawde nie mam ochoty na kolejną wojnę Volvo vs MAN. Tu klimatyzacji nie ma tu jest. Tu jest duszno i tu jest. Po włączeniu klimatyzacji duchota spada, tak samo i po włączeniu nawiewu w Volvo. Te urządzenia to nie są jedyne dobrodziejstwa w które wyposażone są nasze autobusy, a które sa nieużywane. Więcej jest takich rzeczy i również ich nieużywanie uważam za błąd.

> Owszem, tylko, że w wielu kwestiach Volvo wcale nie są lepsze > od tych całych berlińczyków.

Jeszcze raz. Nie czynię porównań. to zupełnie co innego właściwie. Wóz z klimatyzacją a wóz bez.

--- Volvo ponad reszte busów :)