Maciek napisał(a):

> Mi to nie przeszkadza

Mi też nie, trudne czasy=trudne warunki, przewoźnik też chce jakoś zarobić. Realia są jakie są i niestety nic z tym nie zrobimy, bo jedyne wyjście to odkręcenie kurka z kasą... A jak jestem zmęczony płaczącym dzieckiem, kimś kto kima na fotelu, krzyczącymi uczniami, reklamą, zapachem albo nie podoba mi się M11-ka, to wysiadam i ide na piechote co bardzo lubię, albo czekam sobie na następny bus jeśli wiem, że na mojej linii krążą jakieś lepsze pojazdy. No tylko, że ja mam na to czas, więc to rozwiązanie nie wszystkim musi się podobać.

--- Nobody understands, quite why we're here.