MC napisał(a):

> A mi jaknajbardziej przeszkadza

O gustach się nie dyskutuje, ja tam nie mam nic przeciwko...

> > trudne czasy=trudne warunki, > > Szczerze mówiąc nie interesuje mnie to. Jeżeli autobus wyposażono > po coś w okna to chyba po to żeby przez nie wpadało światło i można > był patrzeć.

Ale w dyskusjach o wyższości Volvo nad Manem to miłośnicy tych pierwszych zawsze jakoś unikają tematu zaparowanych szyb, natomiast jeżeli przez rzeczoną szybę nie wpada słoneczko, bo ta jest oklejona folią podnośi się lament... Ile widzisz z Volviaka który nierzadko ma kilka białych szyb? Osatnio jechałem takim wyglądał jakby ma zamroziło okna. One way vision jest zdecydowanie lepsze od tych glonów i osadów. > > przewoźnik też chce > > jakoś zarobić. > > Jakby sobie zażyczyli stawki takie jak im się > naprawdę należą i dawali je ciągle w tych przetargach kolejno to > prędzej czy później nasi radni musieliby zwiększyć ilość pieniędzy > na km.

Dziesiątki tematów, postów, artykułów i innych przejawów twórczości na Komisie udowadniają, że jednak tej kieszeni z pieniędzmi radni nie chcą otworzyć dla KM, a żądania pozostają głuche. Tak więc zarabiają jak mogą i się wcale nie dziwię, może nie jest to ogramna kasa, ale zastzryk którym jak widać nie gardzą. > > Realia są jakie są i niestety nic z tym nie > > W Warsiawie nie kazdy wóz jeździ z reklamą. U nas znaleźć autobus z > czystym zadem to sztuka. a o czyste boki też trudno.

Bez przesady, wysoki procent reklam to głównie na Volvo i na Manach, B10MA może i są podstawą komunikacji, ale to nie jedyne autobusy w mieście. A co do Wawki no to ok. 1450 autobusów MZA i ok. 200 ajencyjnych, rzeczywiście jest porównanie do jakichś 260 w Szczecinie i Policah... Może byśmy policzyli procenty taboru oklejonego... > > zrobimy, bo jedyne wyjście to odkręcenie kurka z kasą... > > I po prawdzie nie jest to problemprzewoźnika tylko miasta.

No i tu się zgadzamy. :)

--- Nobody understands, quite why we're here.