Kondziu napisał(a):

> Ambitne plany co do zaliczania i fotostopów musieliśmy okroić > z uwagi na dużą liczbe uczestników i kilka niezależnych od > organizatorów przeszkód jakie wystąpiły na początku.

Niestety tuż przed imprezą okazało się, że wystąpiła kolizja służb związana z obsadą motorniczych. Na szczęście dzięki kilku szybkim decyzjom udało się temu zaradzić, co jednak spowodowało ponad 20-minutowe opóźnienie rozpoczęcia imprezy, za co raz jeszcze przepraszamy. W celu nadrobienia straconego czasu zdecydowano się więc w ostatniej chwili pominąć fragment trasy i pojechać prosto na Pomorzany, by w ciągu niecałej godziny wrócić do przyjętego wcześniej rozkładu.

> Okazało się przede wszystkim, że zaplanowane czasy na > fotostopy przy takiej liczbie uczestników są stanowczo za > krótkie, dlatego balansując pomiędzy wydłużaniem fotostopów a > wycinaniem niektórych, staraliśmy się najciekawsze zachować.

Trzeba podkreślić, że jeszcze nigdy nie robiliśmy nocki dwoma tramwajami naraz i przy tak dużej liczbie uczestników (ponad 70 osób). Mimo to, pomimo ww. zgrzytu na początku imprezy, i tak udało się zasadniczą jej część odbyć zgodnie z planem (z pewnymi wprowadzanymi na bieżąco korektami). Między innymi w ostatniej chwili zdecydowano się wykorzystać fakt jazdy dwoma tramwajami i odbył się nieplanowany wcześniej fotostop dwóch helmutów stojących obok siebie na trzytorze na Smolańskiej. Jako dodatkowa nieplanowana wcześniej atrakcja (tuż przed rozpoczęciem imprezy nadeszła informacja, że będzie to wykonalne), odbyło się też trójkątowanie dwoma tramwajami przed biurowcem MZK na Klonowica.

> Do grilla na głębokim udawało się względnie rozkład utrzymać, > niestety upieczenie taakiej ilości kielbasek na ograniczonej > liczbie grilli (było wsparcie grillem kolejarzy i > poznaniaków) zajeło wiecej czasu niż szacowaliśmy.

Poprawka: niestety właśnie poznaniacy nie przywieźli ze sobą grilla - czwarty grill został wzięty z domu przez jednego z członków STMKM, za co mu dziękujemy, podobnie jak i kolegom z zaprzyjaźnionego z nami Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznych, za zabranie na naszą imprezę swojego klubowego grilla.

> Dlatego wycieliśmy kurs na Basen Górniczy.

A także dlatego, że większość zamiejscowych uczestników chciała się w tym momencie odłączyć od imprezy i udać na dworzec - umożliwiliśmy im to na Dworcowej, nadrabiając dzięki temu czas stracony na grillu.

> Jako organizatorzy staraliśmy się spełnić oczekiwania jak > największej liczby uczestników, ale oczywiście każdego > usadysfakcjonować się nie da. > Ze strony organizatorów składam podziękowania uczestnikom, > którzy w przeważającej części zachowywali się bardzo dobrze i > nie sprawiali nam mimo dużej frekwencji żadnych większych > kłopotów :)

Mniejsze kłopoty wprawdzie były, ale udało się na bieżąco wyjść im naprzeciw. A jeżeli zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy, są zadowoleni - to oby jak najwięcej było takich imprez. :-)

PS. W wozie nr 915 ktoś z uczestników zostawił czapkę. W celu odzyskania zguby, należy skontaktować się z STMKM na adres stmkm@poczta.fm. :-)