Są całkiem, całkiem i postęp w stosunku do tych zdemolowanych rzechów które nieraz się trafiają (np. taka cudna śmierdząca spalinami M11-ka, która miałem wczoraj przyjemność się toczyć) jest niewątpliwy. Rozstrzał kolorystyczny jest taki, że miejmy nadzieje iż przemalowanie będzie kwestią formalności - dobrze by było, jak wyjdzie to zobaczymy. Różna tapicerka też nie ułatwi SPADowi zadania, a po desce rozdzielczej widać tylko dwa przyciski do otwierania drzwi i programator skrzyni bez ograniczników 1, 2, 3, chociaż kierowcy i tak nie mają nawyku korzystania z tej opcji. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobają te czerwono-białe 4 drzwiowe, wyglądają na świetnie utrzymane. W sumie dobry zakup, miejmy nadzieje, że szybko opanują problemy wejścia do eksploatacji. Ps. Dawno nie jechałem NG312/272 czy te kanapy bokiem do ściany to standard czy to cecha charakterystyczna tych niemieckich?

--- This fire is burnin' and it's out of control.