Wypowiedzi nie wskazują na sedno sprawy. Otóż obowiązkiem nadzoru ruchu było wystawić umundurowanego pracownika, który powinen kierować ruchem na miejscu. Wówczas fakt nie zatrzymania sie pierwszego autobus nie byłby problemem, bo nadzorca zatrzymałby nastepny. Ale to on zatrzymywałby autobusy pospieszne a nie pasażerowie. Niestety, panowie z nadzoru ruchu wolą obserwować takie zdarzenia z przytulnego samochodu udając że są bardzo zajęci rozmowami przez telefon komórkowy. W takim przypadku nowy system łaczności wcale nie jest potrzebny, bardziej potrzebne są nowe autobusy i tramwaje oraz inicjatywa i rzetelne wykonywanie obowiązków przez pracowników ZDiTM.