Widzisz, kierowca nie ma obowiązku zabierać Ciebie jeśli jedzie kursem zjazdowym, bo nie ma za to płacone ani On ani firma. A jeśli Ty się upierałeś przy zostaniu to wybacz, ale nawet ja bym wyrzucił Ciebie z bluzgami, że nie rozumiesz raz powiedzianych słów. Poza tym to standarDowe zamykanie drzwi przed nosem jeszcze mi się nie zdarzyło, bo przeważnie jestem kilka minut przed przyjazdem autobusu, a i wiem także, że kierowca/motorniczy nie musi czekać na wszystkich spóźnialskich ;).

Pzdr. Grześq ;-)