gosc napisał(a):

> Wiele razy spotkałem się z "kulturą" kierowców, nie chcę tu > pisać o zamykaniu drzwi przed nosem i śmainiu się w twarz > biegnącemu pasażerowi, bo to juz stalo się standartem.

Troche przesadzasz. Jak kierowca czy motorniczy widzi biegnącego pasażera to z reguły poczeka. Chyba że ma spóźnienie lub zaraz zmieni mu sie światło i będzie musiał kiblowac np. na skrzyzowaniu. Uwierz że nie zawsze wszystko widać w lusterku i nie tylko w lusteko sie patrzy. Zresztą jak to kiedyś ktoś trafnie ujął że pasażer dobiegający jest pasażerem następnego pojazdu. A co zajazdu do zajezdni miał prawo Cie wywalić. Jakby był wypadek to kto zapłaci odszkodowanie?