> Takich polityk transportowych miasta, powstały już tony i żadna > tak w zasadzie nic nie wnosi. Niestety, kolejne władze od zawsze

Nie powstały tony. Od 5 lat miasto starało się doprowadzić do uchwalenia PT. Udało się dopiero 13. marca tego roku. A uchwalenie jakiegokolwiek dokumentu, jeżeli nie jest realizowany, nic nie wnosi. Jeżeli jest - bardzo te działania ułatwia. I taki jest główny cel każdego dokumentu strategicznego. Nie tylko polityki transportowej, ale też polityki zdrowotnej, przestrzennej i wielu, wielu innych. Tylko dlaczego przy nich nie ma takich kontrowersji?

> traktowały problem komunikacji jako zło konieczne i oto mamy > efekty. Teraz jak wszystko się sypie, nasi włodarze zaczynają > drapać się po swoich "pustych główkach" i szukać na gwałt > jakiegoś rozwiązania. Zaś co do kiełbasy wyborczej, obawiam się > niestety, że wszystko może się skończyć tak jak zwykle czyli > chcieliśmy dobrze, ale jakoś nie wyszło.... Naszym władzom po > prostu brakuje konsekwencji.

Nie chce mi się już tłumaczyć, że to co chce Prezydent i generalnie magistrat jest korygowane przez Radę. No i Rada może przyznać pieniądze lub nie. A co do tych planów, które pojawiły się w UM, to nie są one kiełbasą wyborczą żadnego polityka, bo po prostu obecnie panujący nawet o większości nie wiedział. Zresztą, jeżeli kolejne Rady i prezydenci będą je realizować, to sukces ten będzie miał wielu ojców. Nie jednego. Kiełbasą wyborczą były by autobusy, tak jak w innych miastach, gdzie na gwałt zamawiano je, by zdążyć przed wprowadzeniem Euro 5. No i przed kolejnymi wyborami...