> Nie chodzi o zysk, tylko o przychód od jednego pasażera na jedną > podróż.

Hola hola hola. Popraw mnie, jeśli coś pokręce po drodze. Zakładamy, że każda zdefiniowana przez ciebie podróż daje pewien zysk stały bez względu na czas, długość podróży i środek transportu. Więc jeden pasażer jadący jeden przystanek daje tyle samo przychodu co jeden pasażer jadący całą trasę. Dlatego tak naprawdę nie interesuje nas zapełnienie pojazdów, ponieważ ważniejsza jest wymiana pasażerów.

Doprowadza nas to do wniosku, że linie takie jak 7 i 8 nie mają szans - od Wyszyńskiego do Basenu prawie nie ma wymiany pasażerów. Strzelam, że może 2 - trasa krótka (względnie niewiele wzkm) a przy tym wymiana pasażerów od Kołłątaja do Bramy jest ciągła).

Z linii autobusowych odpadają 107 czy inne długodystansowce. 65 i 71 jako przedłużenie 7 i 8 też. Może zatem 68? Albo linie, które na swojej trasie mają więcej niż jedną relacje podstawową (czytaj: wiele potencjalnych punktów docelowych). 53 i 60?

> Ale tak na poważnie to chodzi mi > porównanie dwóch linii, z czego jedna pojawiła się w tej tabelce w > GW. Czekam na propozycje :)

A jeśli ktoś bojkotuje GW to musi zgadywać ;-)

--- Jestem zły i niedobry - wiem. Wymyślcie coś nowego...