> Hola hola hola. Popraw mnie, jeśli coś pokręce po drodze. > Zakładamy, że każda zdefiniowana przez ciebie podróż daje pewien zysk > stały bez względu na czas, długość podróży i środek transportu. Więc > jeden pasażer jadący jeden przystanek daje tyle samo przychodu co > jeden pasażer jadący całą trasę. Dlatego tak naprawdę nie interesuje > nas zapełnienie pojazdów, ponieważ ważniejsza jest wymiana pasażerów.

Dokładnie o to mi chodzi :)

> Doprowadza nas to do wniosku, że linie takie jak 7 i 8 nie mają szans > - od Wyszyńskiego do Basenu prawie nie ma wymiany pasażerów. > Strzelam, że może 2 - trasa krótka (względnie niewiele wzkm) a przy > tym wymiana pasażerów od Kołłątaja do Bramy jest ciągła).

Właśnie! Wiem, że przy tych przykładach ludzie będą się burzyć, bo te linie są mocno zapełnione. W przypadku tramwajów rentowne są 12, 11 4 i z tego co pamiętam to właśnie 2 (nie dam sobie głowy uciąć;). Choć można przyznać, że nawet pomimo przynoszenia zysków np. przez 11, jest możliwe wykorzystanie do tego w odpowiednich godzinach mniejszego taboru (mniejsze koszty za wozokm).

> Z linii autobusowych odpadają 107 czy inne długodystansowce. 65 i 71 > jako przedłużenie 7 i 8 też. Może zatem 68? Albo linie, które na > swojej trasie mają więcej niż jedną relacje podstawową (czytaj: wiele > potencjalnych punktów docelowych). 53 i 60?

No i tutaj mi chodziło o porównanie 75 i 107. Mogłoby się wydawać, że obie powinny przynosić zyski. 75 przynosi, a 107 nie. A przecież pasażerowie 107 cały czas narzekają, że podróżują ściśnięci jak sardynki. To jest ten paradoks, że nie zawsze linie najbardziej obłożone są rentowne. Napisał to Maciek, że przy jednostkowym przychodzie od pasażera, kiedy to autobus napełnia się na starcie i wypróżnia na końcu (prawie bez wymiany pasażerów) linia nigdy nie przyniesie zysków, szczególnie jak jest odpowiednio długa.

Większego pecha ma 62, którego prawie nie dotyczy wymiana pasażerów na trasie. Pewnie sami zauważacie, że z Wielgowa ludzie kierują się do Dąbia (docelowo lub na przesiadkę) lub na Basen (szczególnie na przesiadkę). Ta linia również nie ma prawa przynosić zysków. Co gorsza linia ta nie łączy BG z odpowiednio dużym osiedlem, by straty były mniejsze (czyli autobus zapełniony do granic możliwości).

Jakby coś się jeszcze pojawiło, to pewnie później postaram się odpowiedzieć:)

--- Reflektor prawdy rzuci światło na ukrytych w krzakach manipulatorów!