Forum
Możliwość pisania na forum dostępna jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
Miłośnicy działają na szkodę MZK!
Najczęściej takie słowa można usłyszeć jako reakcję Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego na krytykę pojawiającą się w Serwisie KOMIS. Nie ma znaczenia, że to nie my stanowimy kierownictwo tego zakładu. Ważne, że jest kogo obwinić za wszystkie błędy i niepowodzenia. Przy okazji "obrywa się" również Szczecińskiemu Towarzystwu Miłośników Komunikacji Miejskiej, które z Serwisem KOMIS nie jest powiązane. Aby raz na zawsze wyjaśnić wszystkie wątpliwości, Administracja Serwisu KOMIS zdecydowała się skierować do MZK list otwarty. Jego treść przytaczamy w całości.
wysłane przez
Phobos
17
> Zgadzam się z Kondziem, że problem dotyczy bardziej formy i > poziomu wyrażania krytyki niż samego faktu krytykowania.
To dość dziwne, bo ta forma nikomu nie przeszkadzała, kiedy na stronie glownej pojawił się artykuł o zaklejeniu wyświetlaczy...
> Wybaczcie, ale jak byście zareagowali na tekst o "głupocie > administratorów KOMISu"?
Osoby pilnie czytające forum wiedzą, że wyzwani na nim zostaliśmy już wielokrotnie, przy użyciu ostrzejszych słów. I co? I nic - nikt z tego tragedii narodowej nie zrobił.
> Druga sprawa, to określenie "głupota MZK" ma wydźwięk taki, > jakby wszyscy pracownicy tej firmy reprezentowali właśnie > taki poziom inteligencji.
To twoje zdanie. Jednak moim zdaniem, jak w zachodnich mediach pojawia się określenie "Polska jest krajem nacjonalistycznym" to jednak nie mają oni na myśli wszystkich 38 mln obywateli...
> A tymczasem sprawa, o którą poszło, > to bubel paru osób: > 1) projektant reklamy,
Bo z pewnością na etapie projektowania, projekt był ściśle tajny i absolutnie nikt inny go nie widział.
> 2) oklejacz,
Bo z pewnością na etapie wykonywania, projekt był ściśle tajny i absolutnie nikt inny go nie widział.
> 3) osoba akceptująca projekt i wykonanie.
Bo z pewnością odbiór był tak ściśle tajny, że z WNT ewakuowano pracowników, żeby osoba akceptująca projekt i wykonanie mogła obejrzeć całość w ciszy i spokoju.
> Stąd też wypowiedzi ogólnikowe dotyczące > kilkuset osób, gdy sprawę zawaliło kilka, są odbierane > negatywnie.
Na litość boską zachowywujecie się jak... nie wiem jak kto. Brak mi porównania. W prywatnych rozmowach klniecie, narzekacie i mówicie dokładnie to samo co my. Ale kiedy przyjdzie publicznie potwierdzić to, co się mówi - chowacie głowy w piasek w strachu przed wielkim MZK.
Do tego - ciekaw jestem, czy ty nigdy w życiu nie uogólniłeś?
> I stąd też, niestety, ogólnikowe odpowiedzi, że > "miłośnicy działają na szkodę MZK". Wszyscy? Ano nie. I w > efekcie "kot nasrał na wentylator, a g... obryzgało > wszystkich!"
Ależ wspaniała metafora.. :-/
A powiedz mi prosze, jakie argumenty ma MZK aby twierdzić, że miłośnicy działają na jego szkodę?
--- O MZK możesz pisać co chcesz! (o ile piszesz w samych superlatywach)
To dość dziwne, bo ta forma nikomu nie przeszkadzała, kiedy na stronie glownej pojawił się artykuł o zaklejeniu wyświetlaczy...
> Wybaczcie, ale jak byście zareagowali na tekst o "głupocie > administratorów KOMISu"?
Osoby pilnie czytające forum wiedzą, że wyzwani na nim zostaliśmy już wielokrotnie, przy użyciu ostrzejszych słów. I co? I nic - nikt z tego tragedii narodowej nie zrobił.
> Druga sprawa, to określenie "głupota MZK" ma wydźwięk taki, > jakby wszyscy pracownicy tej firmy reprezentowali właśnie > taki poziom inteligencji.
To twoje zdanie. Jednak moim zdaniem, jak w zachodnich mediach pojawia się określenie "Polska jest krajem nacjonalistycznym" to jednak nie mają oni na myśli wszystkich 38 mln obywateli...
> A tymczasem sprawa, o którą poszło, > to bubel paru osób: > 1) projektant reklamy,
Bo z pewnością na etapie projektowania, projekt był ściśle tajny i absolutnie nikt inny go nie widział.
> 2) oklejacz,
Bo z pewnością na etapie wykonywania, projekt był ściśle tajny i absolutnie nikt inny go nie widział.
> 3) osoba akceptująca projekt i wykonanie.
Bo z pewnością odbiór był tak ściśle tajny, że z WNT ewakuowano pracowników, żeby osoba akceptująca projekt i wykonanie mogła obejrzeć całość w ciszy i spokoju.
> Stąd też wypowiedzi ogólnikowe dotyczące > kilkuset osób, gdy sprawę zawaliło kilka, są odbierane > negatywnie.
Na litość boską zachowywujecie się jak... nie wiem jak kto. Brak mi porównania. W prywatnych rozmowach klniecie, narzekacie i mówicie dokładnie to samo co my. Ale kiedy przyjdzie publicznie potwierdzić to, co się mówi - chowacie głowy w piasek w strachu przed wielkim MZK.
Do tego - ciekaw jestem, czy ty nigdy w życiu nie uogólniłeś?
> I stąd też, niestety, ogólnikowe odpowiedzi, że > "miłośnicy działają na szkodę MZK". Wszyscy? Ano nie. I w > efekcie "kot nasrał na wentylator, a g... obryzgało > wszystkich!"
Ależ wspaniała metafora.. :-/
A powiedz mi prosze, jakie argumenty ma MZK aby twierdzić, że miłośnicy działają na jego szkodę?
--- O MZK możesz pisać co chcesz! (o ile piszesz w samych superlatywach)
Rzeczy niemożliwe robię od ręki. Cuda tylko w trzeci czwartek miesiąca.
Re: Miłośnicy działają na szkodę MZK!
· 20 lat temu ·
mirekjot (gość)
Re: Miłośnicy działają na szkodę MZK!
· 20 lat temu ·
mirekjot (gość)
Re: Miłośnicy działają na szkodę MZK!
· 20 lat temu ·
X (gość)
Re: Miłośnicy działają na szkodę MZK!
· 20 lat temu ·
mirekjot (gość)