Bodek napisał(a):

> Mam tylko nadzieję, ze na tych 20 - 21 poprzestaną. > IMO Tatra KT4Dt to nie jest dobry tabor dla miasta, w którym w > ogóle nie utrzymuje się torów tramwajowych, a jedynie się > je reanimuje, gdy są już w stanie agonalnym.

Nie bedę tu pisał, że się zgadzam z przedmówcą, gdyż Moderatorzy wskażą mi 11 punkt instrukcji obsługi forum. :-P Ale idąc do rzeczy to w lipcu miałem przyjemność odwiedzić Budapeszt. Miasto to posłuży mi za najlepszy przykład do mojej wypowiedzi. Otóz w latach 90-tych miasto wydało kupę kasy na naprawę torowisk. Dodatkowo wyremontowało wiele wozów typu CSMG2 (takie jakby GT8 węgierskie) z lat 60-tych i 70-tych, oraz zakupiło używki z Niemiec. Dopiero po wyremontowaniu wszystkich torowisk miasto zakupiło 40 sztuk Combino Supra Budapest NF12B. Jest to najdłuższy tramwaj na całym świecie. Stanowi on kontrast do dość często spotykanych w Budapeszcie tramwajów UV pamiętających czasy regenta Horthy'ego (lata 30-te i 40-te) oraz premiera Imre Nagy (lata 50-te). Co się ich tyczy to są one utrzymane w dość dobrym stanie nawet wyprzedzając wiele naszych 105-tek.

Dlatego przykładem Węgier, których poziom jest porównywalny do poziomu Polski śmiem twierdzić, że warto wpierw zainwestować w torowisko, utrzymanie bieżące parku wagonowego, jak i w zakupy używek w celu zastąpienia najbardziej wysłużonych wagonów, a następnie potem można myśleć o kupnie nowoczesnych niskopodłogowców. Podobnie postępują w Szeged. To miasto na południu Węgier systematycznie od lat 90-tych zastępuje najbardziej wysłużone swoje wozy używkami z Poczdamu, Erfurtu i Drezna.

> W ewentualnej następnej transzy optuję za T6+B6, bo to > odpowiedniejsze pojazdy mimo biernego wagonu doczepnego.

A jak się przedstawia sprawa pociągnięcia doczepu B6A2 przez wagon T6A2 na Dworcowej czy pod górę na Piastów? Podołają one?

> W końcu nie wszystkie szczecińskie linie są pagórkowate na > tyle, aby taki skład nie mógł po nich kursować.

Na pewno linia 1 nie jest "parówkowata" poza okresem letnim.