RoGaL napisał(a):

> Co do tego > incydentu to wydaje mi się, że przy tramwajach powinny stać > osoby odpowiedzialne tj. to było na początku imprezy przy > bulwie: stał tam pan z ochrony. A druga sprawa to rodzice tych > dzieci powinni ich pilnować, bo przecież te tramwaje > jeżdżą liniowo i to nie jest zabawka...

To prawda na początku imprezy stał pan z ochrony, ale po jakimś czasie zniknął,lecz do konca imprezy była tam pani w pomarańczowej kamizelce, która czuwała nad wagonami wystawionymi przed zajeznią, lecz nie sposób kontrolować wszystkiego na raz, no i z tego ten cały incydent. A rodzice nie kontrolowali swoich dzieci, poniewarz chcieli żeby ich dzieci mialy troche swobody i radośći z tego że tu przebywają, ale swoboda swobodą ale istnieje tez coś takiego jak BEZPIECZEŃSTWO, i o tym rodzice powinni pamiętać.