rafi napisał(a):

> To prawda na początku imprezy stał pan z ochrony, ale po > jakimś czasie zniknął,lecz do konca imprezy była tam pani w > pomarańczowej kamizelce, która czuwała nad wagonami > wystawionymi przed zajeznią, lecz nie sposób kontrolować > wszystkiego na raz, no i z tego ten cały incydent. A rodzice nie > kontrolowali swoich dzieci, poniewarz chcieli żeby ich dzieci > mialy troche swobody i radośći z tego że tu przebywają, ale > swoboda swobodą ale istnieje tez coś takiego jak > BEZPIECZEŃSTWO, i o tym rodzice powinni pamiętać.

Nie wiem o jaki indydent chodzi, gdyż nie było mnie na tej imprezie, ale apropo naciskania przycisków to nie jest to wina dzieci, ani rodziców. Jeśli sobie dobrze przypomnę dni otwearte zajezdnii z 30.4.2006 to na Pogodnie w bulwie każdy naciskał co chciał, podnosił i obniżał pantograł a tramwaj za Chiny nie ruszał. Więc wystarczy tylko zabezpieczyć wagon przed ruszaniem i każdy może w nim naciskać co mu się podoba.