> Ja tam widzę rozwiązanie problemu - puścić wszystkie > autobusy inną trasą... może przez Taczaka? Zobaczymy, czy > wszyscy będą szczęśliwi, jeżeli będą mieli kilometr do > najbliższego przystanku.

OK ale tylko pod jednym warunkiem - zamknąć ulicę Reduty Ordona zupełnie na głucho. wjazd tylko dla straży pożarnej, pogotowia i policji. I zobaczymy czy wtedy krzykacze z komitetu będą zadowoleni, jak będą musieli biegać do swoich samochodów zaparkowanych parę ulic dalej...