MC napisał(a):

> Kobieta wielokrotnie nalegała aby wysiadł z > nią tu bo czeka na nią dziecko (miał jej dowód w garści > więc wątpliwe że uciekłaby mu...) a nie jechał dalej co > ten bezczelnie skwitował że "on pracuje w autobusie".

Jest przepis, który mówi o tym,że jeśli pasażer "na gapę"zostaje złapany na jeździe bez biletu, a chce wysiąść na najbliższym przystanku,to kontroler musi wysiąść razem z nim.

> Jakiś pasażer odkrywszy kontrolę chciał kupić bilet (3,8zł) > ten owszem sprzedał mu ale z piątaka reszty wydać nie > miał najmniejszego zamiaru,

I to nazywa się kultura;/

> Tenże pasażer > włączył się też w obronę kobiety, która to kontrola > zadecydowała wozić po świecie i stwierdził że jest w > tematyce "nielegalnego przetrzymywania i w ogóle > legitymowania obryty" na co kanar odpowiedział że "chyba > zryty".

I widać, że chamstwo wsród kontrolerów to chleb powszedni.

-- Myślenie nie boli...