Wagon 667 w porządnym przedsiębiorstwie komunikacyjnym nie dostałby dopuszczenia do ruchu! Jego zawieszenie jest tak dobite, że podczas jazdy odnosi się wrażenie, jakby jazda odbywała się po bruku, a nie po szynach. Poza tym wszystko w nim skrzypi i rzęzi. Dodatkowo, zużyte przekładnie wywołują w nim silne wibracje. Zdziwiłem się, że wagon po remoncie (jak się okazuje chyba jedynie blacharskim) tak się zachowuje na torze. Po prostu szok! Swoją drogą bardzo dziwi mnie, że wyłaczając skład z ruchu do remontu blacharskiego (a może jedynie do przemalowania) na kilka dni, kompletnie nic nie robi się z jego częścią mechaniczną. Gdzie tu ekonomia? Za chwilę znowu go wyłączą na kilkanaście dni żeby wyremontować zawieszenie, a potem pewnie na kolejne kilka dla remontu wnętrza lub elektryki. Paranoja! Dodam, że skład stacjonuje w wychwalanej niemal przez wszystkich zajezdni Pogodno.