Lukasy napisał(a):

> Albo wszyscy korzystamy z ciepłych guzików, albo niech nikt > nie korzysta. Lepiej wybrać opcję pierwszą, bo Helmutów nieco > jeszcze jeździ, a Tatr w ruchu będzie przybywać.

Nie zapominajmy o modernizacjach, których jest coraz więcej. Tak się składa, że dziś na linii 2 trafiłem na zmodernizowany skład, ale motorniczy sam otworzył wszystkie drzwi. Podobnie na linii 5 w jednym z dwóch dziś kursujących 105Ng/S. Może lepiej dać nakaz z góry: "motorniczowie przywyczajajcie pasażerów do ciepłych guzików i otwierajcie drzwi tylko na pętlach". Przez tydzień byłyby opóźnienia, ale za to ludzie by przywykli. Wydaje mi się, że problemem jest tutaj zróżnicowanie taboru. Gdyby na daną linię kierować wyłącznie tramwaje z przyciskami (np linia 2, za dnia modernizacje i bulwy, wieczorami Tatry), jej pasażerowie szybciej by przywykli. A tak jak raz przyjeżdża Bulwa / 105Ng/S / 105Na po modernizacji, a raz w tragicznym stanie 105-tka z trzaskającymi drzwiami, czy wręcz zdezelowana 102-jka to rzeczywiście (zwłaszcza) starsze babcie się nie mogą przyzwyczaić.

> O tendencjach np. w SPPK pisałem - ludzie przywykli do > ex-berlińskich autobusów i teraz praktycznie w większości polickich > MANów można usłyszeć przeraźliwy dźwięk wciskanego STOPu.

Bo wszystkie MAN-y je posiadają. Dziś byłem świadkiem zabawnej sytuacji, jak na przystanek wjechał dodatek linii 106 - Jelcz 120M #3004 i ludzie widząc, że drzwi są zamknięte, zaczęli się rozglądać po ścianie autobusu za gorącym guziczkiem :-D.

-- I tym sposobem w Policach pozostanie pół Ikarusa 280 - Pogotowie techniczne #743.