Wojtek napisał(a):

> A może już mu się kiedyś przytrafiło, że pasażer wziął > bilet, ale kasy nie dał. Więc motorniczy wolał najpierw > dostać pieniądze, a później dać Ci bilet, żeby znowu nikt > go nie oszukał.

Widzisz Wojtku, inaczej brzmi "Poprosze najpierw pieniadze", czy nawet "Prosze zloty dziewiecdziesiat" niz "Najpierw kasa"... Nie znam Romanasa osobiscie, ale raczej nie sadze, zeby byl jednym z zakapturzonych gosci z krokiem w kolanach, dla ktorych taka odzywka spowodowalaby uznanie motorniczego za "swojego zioma" ;). Chociaz tak czy siak wyglad lub ubior nie powinien miec zadnego wplywu na uprzejmosc podczas kontaktu z pasazerem.