Nie tylko motorowi z Pogodna potrafią zaskoczyć bo pamiętam, że kilka lat temu(jeszcze nie interesując się komunikacją miejską) jechałem jednym z GT6 na 11-stce na Ludową i po drodze wsiadł pewien mężczyzna i poprosił o bilet. był to dzień świąteczny więc motornicza miała obowiązek sprzedaży biletu. A więc mężczyzna poprosił, a ona na to odparła "Idź pan, nie widzisz, że kieruję", ale z tym bym się nie zgodził bo stała na światłach. Facet był bez biletu, a na następnym przystanku wsiadła kontrola i oczywiście do wszystkich "bilecik proszę". Podeszli do tego faceta i "poprosili", żeby pojechał z nimi na pętle i tam wyjaśnią sprawę. Na pętli powiedział, że motornicza nie chciała udzielić mu sprzedaży biletu i dlatego go nie posiadał. Na szczęście znalazł się jakiś świadek i potwierdził zeznanie. Co dalej się działo, tego nie wiem. ;)

-- Czy wszystkie moje stopki są dziwne??