"To co jednych cieszy, dla innych jest udręką. Mieszkańcy okolic pętli autobusowej linii 88 narzekają, że autobusy nie powinny kursować po wąskich uliczkach"

Nie rozumiem tych ludzi. Najpierw narzekają, że nie ma jak dojechać do śródmieścia, a później że autobus im przeszkadza. Nie da się linii poprowadzić w powietrzu - musi gdzieś jeździć.

Niektórzy uważają, że komunikacja ma się rozwijać, ale nie kosztem mojego spokoju, na mojej ulicy i pod moimi oknami. Niestety tak się nie da. Coś jest zawsze kosztem czegoś. Chyba wcześniej jakieś konsultacje z Radą Osiedla były?

-- cogito ergo sum