Prawie ma tam stały przydział. Niemalże dzień w dzień śmiga na DGSach. Wozów wciąż stała liczba, a ludzi do rozwiezienia przybywa. Dziwne że DGS nie myśli o powiększeniu ilości autobusów wykonujących przewozy.

-- "Pewne miejsca, faktycznie schodzą na psy. Wszystko się zepsuło."