bprog napisał(a):
Po drugie, co ważniejsze - przesuwa to miejsce emisji zanieczyszczeń z rozproszonego po całym mieście, wśród ludzi - do oddalonego od zabudowań, skoncentrowanego, z wyprowadzeniem kominem z filtrami, rozwiewającym pozostały syf na wielkie odległości, uzyskując o wiele mniejsze stężenie. I to właśnie o to chodzi w zeroemisyjności - że autobus nie truje tego powietrza, gdzie jeździ.

Tylko coś kosztem czegoś. Autobusy elektryczne produkowane obecnie nie osiągają wskaźników eksploatacji takich jak zwykłe Diesle. Chodzi głównie o konieczność zapewnienia im przerw koniecznych dla naładowania baterii (przerw podczas których autobus spalinowy jeździ). A rozkłady jazdy w Szczecinie jedynie na kilku liniach podmiejskich PKS-u takie dłuższe przerwy zapewniają. Zauważ, że przewoźnikowi takiemu jak SPAK się nie opłaca eksploatować elektryka, bo musi wystawić więcej taboru i więcej kierowców by obsłużyć daną linię, a stawka za wozokilometr nie jest wcale wyższa tam gdzie jeździ bardziej ekologiczny autobus.