maciekos95 napisał(a):
I co, z tego powodu rośnie jakoś szczególnie liczba zarażeń? No nie. W naszym mieście i regionie to są dziennie pojedyncze przypadki. A ludzie powoli wracają do normalności. I bardzo dobrze.

Tylko musimy wziąć pod uwagę fakt, że okres inkubacyjny wirusa trwa stosunkowo długo i mało testów jest wykonywanych. Nie porównujmy też otwartej przestrzeni do jakiegoś pojazdu komunikacji publicznej, bo w takim autobusie czy tramwaju nie ma dobrej wentylacji, więc powietrze też utrzymuję się tam dłużej przez co prawdopodobństwo zachorowania rośnie. W tym miejscu znalezienie rozwiązania staje się trudniejsze, a ostatnie badania wykazały, że aby się zarazić potrzeba 10-15 minut kontaktu z zarażonym (w transporcie publicznym jest to bardzo łatwe do spełnienia). Mam nadzieję, że teraz rozumiecie dlaczego to wszystko nie jest takie proste ;-)