konjo napisał(a):
Moim zdaniem jest to trochę sztuka dla sztuki - za całkiem spore pieniądze. Lepiej porządnie stawiać na nogi tramwaje lub kontynuować w miarę sprawdzone hybrydy.

Jak już pisałem wcześniej, mam bardzo podobne odczucia. Kraków już kilka lat temu poszedł w elektryki (oczywiście otaczając to stosowną propagandową szopką). Efekt był taki, że trzeba było zainwestować grubą kasę w stacje ładowania na mieście (a czym więcej takich wozów tym więcej stacji potrzeba) i specjalnie ułożyć rozkłady dla kilku linii.