MQ napisał(a):
Czas przesiadki w Dołujach był wydłużany z 8 do 10 minut na wniosek pasażerów. Nie każdy jest rączy jak jeleń, przystanki są beznadziejnie zlokalizowane, a szczególnie starsze osoby miały problem z przesiadką.

Nigdy o tym nie słyszałem. Pewnie jakiś słaby pretekst, żeby w międzyczasie zrobić zakupy w Żabce. ;)
Jedyny problem z punktualnością linii 122 było podczas wahadła drogowego przy kościele w Dołujach.

MQ napisał(a):

Myślę, że z tym „wszyscy będą zadowoleni” to zbyt daleko posunięte założenie. Przypomnij sobie 122 na trasie objazdowej, które miało kilkuminutowy postój w Wąwelnicy i z jaką awanturą to się wiązało.

No tak, bo to po prostu było bez sensu. A 90% pasażerów i tak przesiada się w Dołujach. Więc niech będzie, 90% pasażerów będzie zadowolonych. Czemu moja druga opcja nie mogłaby wejść w życie?