Luke_Police napisał(a):
Temat pani "Balbiny" jest dość znany i szeroko komentowany w różny sposób. Odchodząc zupełnie od oceny jej zachowania w przypadku, gdy spotyka się z odmową przewozu ze strony kierowcy może teraz wreszcie zda sobie sprawę, że sposób w jaki blokuje autobusy komunikacji miejskiej jest przede wszystkim niebezpieczny dla niej samej. Autobus to tylko maszyna, a kierowca to tylko człowiek. Z powodu nerwów/nieuwagi kierowcy lub/i uszkodzenia autobusu może dojść do takiej właśnie sytuacji, że pojazd niespodziewanie ruszy i ją potrąci.

Z powodu "nerwów/nieuwagi kierowcy" jak napisałeś autobus nie ma prawa ruszyć. Nie po to się robi kat D i kwalifikacje, żeby się takie coś wydarzyło. Co do "uszkodzenia autobusu" to przystankowemu jak widać nie można ufać i ZAWSZE trzeba zaciągnąć "ręczny" przed opuszczeniem kabiny.