kwgpp napisał(a):
Z powodu "nerwów/nieuwagi kierowcy" jak napisałeś autobus nie ma prawa ruszyć. Nie po to się robi kat D i kwalifikacje, żeby się takie coś wydarzyło. Co do "uszkodzenia autobusu" to przystankowemu jak widać nie można ufać i ZAWSZE trzeba zaciągnąć "ręczny" przed opuszczeniem kabiny.

Jednak, gdyby się tam nie znalazła, to do tego incydentu by nie doszło.