333Wojtas333 napisał(a):
A to dlatego, że ludzie nie czytają na bieżąco rozkładów oraz tablic kierunkowych i gdybyś miał rozbite kursy na jednej linii byłyby niepotrzebne z resztą pretensje i skargi na to, że autobus nie dojechał do Kasztanowego tylko do Dąbia, bo 77 miał przecież na tablicy. Prawda jest taka, że zazwyczaj zwraca się na numer linii a nie co jest obok niej napisane, więc ta rozbita numeracja to taki ukłon wobec tych nieogarów. Jak zauważy coś nowego to zazwyczaj zainteresuje się co to za wytwór i przy odrobinie szczęścia sprawdzi rozkład. Z innej beczki - nie tak dawno temu kojarzę przypadek osoby czekającej w Podjuchach na 55 do Basenu Górniczego, więc...

Ale z drugiej strony np. takie 87 ma w jednym rozkładzie kursy skrócone do Kołłątaja i pełne do Dworca. I nikt nie protestuje, żeby robić z tego na siłę dwie osobne linie. Nie wspominając już nawet o milionie wariantów w rozkładzie linii 70, w których nawet miłośnik może się nie połapać.