Czarny87 napisał(a):
Taki mały OT, czy waszym zdaniem tramwaje z rodziny Twist wyglądały by lepiej niż Swingi w naszym Floating Ciecinie? Pamiętam jak zaraz po pojawieniu się egzemplarza nr 1 w mieście było wiele głosów, że kupiliśmy
cyt. "kolumbrynę ze sterczącymi zderzakami" zamiast aerodynamicznie i lepiej wyglądających tramwajów. Temat do luźnych rozważań ;)

Z punktu widzenia żywotności torowiska na pewno lepszym rozwiązaniem jest zakup tramwaju opartego na czterech wózkach, niż takiego na trzech z członami wiszącymi (mowa o standardowej długości ~30 m). Oczywiście wpływ na to ma siła nacisku na oś każdego z typu pojazdów, oraz fakt, że wózki w tych drugich nie są obrotowe (lub mają bardzo niewielki zakres). Z reguły wśród przewoźników jest tendencja, by kupować pojazdy z trzema wózkami (w przypadku Pesy rodzina Swing/Jazz) gdy na danej sieci torowiska są dobrze utrzymane i równe jak stół, natomiast tam, gdzie nie zawsze jest to regułą, bardziej spogląda się na konstrukcje czterowózkowe (w przypadku Pesy rodzina Twist), które są też bardziej wytrzymałe. Szczecin z równych torowisk raczej nie słynie, a na trasach, gdzie wypuszczane są niskopodłogowe tramwaje nadal istnieje sporo gorszych odcinków (a w 2011 było o wiele gorzej), dlatego nie do końca rozumiem dlaczego wówczas zdecydowano się na Swingi. Może zabrakło tego doświadczenia w sprawie zakupu nowych tramwajów? Myślę, że dzisiaj decyzja byłaby inna i SIWZ bardziej by preferował konstrukcje z czterema wózkami.