Pomeranianek napisał(a):
Spotkałem się niegdyś z opinią, że ciężko było o sensowny przydział tych minibusów na prawobrzeżnych linach, bo ich potoki pasażerskie były na tyle duże, że autobus 12 m to minimum. Wyobrażam sobie, że jadąc nim na wyżej zacytowanych liniach, ludzie byli ściśnięci w środku jak sardynki.

Niekoniecznie. Zależało to od frekwencji na danym kursie. Zdarzało mi się mieć prywatny autobus na jakimś odcinku.
W zasadzie woziki te wyjeżdżały jako głęboka rezerwa, bo rzeczywiście nie było dla nich sensownego przydziału poza 516.