Forum
Możliwość pisania na forum dostępna jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
Jaki jest stan szczecińskich tramwajów? „Wagony się wręcz rozpadają” kontra „sukcesywne remonty i modernizacje”
„Stan szczecińskich wagonów jest katastrofalny. Swingi mają już po 14 lat, a wciąż nie wykonano napraw głównych. W zeszłym roku ponad połowa miała niesprawną klimatyzację dla motorniczych” – krytykuje pracownik Tramwajów Szczecińskich. „Spółka sukcesywnie prowadzi remonty i modernizacje posiadanych tramwajów” – zapewnia rzecznik prasowy Wojciech Jachim.
wysłane przez
maciekos95
3
Tego kolega LHB nie powiedział. Czy jesteśmy skazani na samochody elektryczne? Nie. Dynamicznie rozwijają się samochody wodorowe, w których proces spalania wodoru dostarcza energii napędzającej silnik elektryczny. Nie sądzę, aby stary spaliniak z lat 90. XX wieku był tym normalnym samochodem.
W sumie odniosłem się już do tego po części w poprzednim poście (polecam przeczytać).
Oczywiście, że auto z lat 90. to nie powinna być normalność w latach 20. kolejnego stulecia. I w krajach zachodu czy w Stanach bardzo rzadko spotyka się takie auta. Problem w tym, że Polacy są niestety nadal na tyle biednym narodem, że często ich jedyną alternatywą jest jazda starociem z lat 90-tych albo transport publiczny (bo na nic innego ich nie stać). Czy to dobrze, że tak jest? Oczywiście, że nie. Ale zakazując ludziom używania starszych aut nie sprawimy nagle, że wszyscy kupią sobie nowsze. I teraz pewnie będzie odpowiedź "no to ich problem, niech jeżdżą KM w takim razie". Ale z takim podejściem już się nie zgadzam, zwłaszcza kiedy KM jest w takim stanie jak u nas.
Dorzucę jeszcze jedno pytanie: gdybyśmy zmusili większość dzisiejszych użytkowników prywatnych aut do przesiadki na KM, to czy ta KM udźwignęłaby taki napływ nowych pasażerów? Przypomnę, że mieliśmy już taką sytuację za komuny, że auto było luksusem, na które mogli sobie pozwolić tylko nieliczni. Reszta musiała korzystać z transportu publicznego. Ile wtedy było brygad tramwajowych na mieście, a ile mamy dzisiaj?
Dlaczego myślisz tak katastroficznie, że przez tych jak to mówisz Eurokratow nie da się żyć w tym kraju? Po co ten pesymizm, przecież nic z tego, co mówisz, się nie spełni. Jak ktoś będzie chciał, to wsiądzie w wodorowca albo spalinowca (nowszego) i pojedzie.
Też bym chciał, żeby to wszystko się nie spełniło i bardzo na to liczę. Ale trzeba też brać pod uwagę ten najgorszy scenariusz i głośno o tym mówić. Im większa będzie świadomość w społeczeństwie odnośnie tego jakie pomysły są nam szykowane, tym większy będzie sprzeciw, a co za tym idzie większa szansa na powstrzymanie tego szaleństwa i zachowanie normalności.