Szczecin inne/różne

Przeprosiny

Marcin Stefanowicz,

dodane przez Administracja

Nie będzie uwielbianych przez publiczność igrzysk, nie będzie drakońskich scen, szaleńczych ataków. Zaczniemy spektakularnie, dość głośno i z pokorą bijąc się w pierś.
Mój wieloletni przyjaciel stwierdził ostatnio, że za wszelką cenę staram się zrobić szum wokół swojej osoby. Jeśli taka ma być cena za to, co w tej chwili piszę – niech tak będzie.

Kiedy strona, którą w tej chwili przeglądacie powstawała ledwie 3 lata temu, nie zdawałem sobie tak naprawdę sprawy z możliwości jakie daje Internet. Okazało się, że w szybkim czasie KOMIS stal się miejscem dość popularnym, przeglądanym nie tylko przez tych, do których był skierowany.

Treść również nieco odbiegała od tego, co najważniejsze...

Nie jest to czas, ani miejsce, w którym powinienem tłumaczyć co się stało, jak to się stało i dlaczego. Najważniejszy jest sam fakt – Serwis KOMIS w okresie swojego „prosperity” był największą machiną propagandy przeciwko Zarządowi Dróg i Transportu Miejskiego. Tego już nawet propagandą nie można było nazwać – była to seria oszczerstw, wyzwisk i słów powszechnie uznawanych za nieparlamentarne. Cokolwiek by się wówczas nie zdarzyło, jakiekolwiek zmiany w komunikacji nie zostałyby wprowadzone – zawsze było źle lub gorzej.

Może to „wkroczenie do salonów”, może to kwestia przyjrzenia się komunikacji w innych miastach Polski, a może po prostu uważniejsza lektura kilku ciekawych lektur z zakresu ekonomi transportu sprawiła, że ton moich wypowiedzi powoli się zmieniał. W ten sposób ponad rok temu, pierwszy raz publicznie mogłem z niemałą satysfakcją publicznie powiedzieć, że popieram ZDiTM...

Nie dziwię się jednak, że pracownicy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego do wszystkiego, co podpisane moim nazwiskiem, podchodzili z oczywistą niechęcią. Merytoryczna dyskusja jest niemożliwa w takich warunkach.

Jako miłośnik komunikacji miejskiej oraz człowiek chcący zrobić coś dla Naszego miasta prowadząc jednocześnie stronę internetową poświęconą szczecińskiej komunikacji, byłbym szalony prowadząc jakąkolwiek walkę z organizatorem przewozów.

Dlatego też, zgodnie ze słowem, jakie osobiście dałem zastępcy dyrektora ZDiTM ds. transportu miejskiego p. Zbigniewowi Wicikowi, jak również zgodnie ze swoimi pisemnymi deklaracjami z zeszłego tygodnia, chciałbym serdecznie przeprosić wszystkich byłych i obecnych pracowników Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego za niezliczone słowa bezsensownej krytyki i obelgi, które w przeszłości kierowałem pod ich adresem. Nic nie tłumaczy mojego wręcz szczeniackiego zachowania, jednak mam nadzieję, że z czasem uda mi się zapracować na Państwa zaufanie, które mogłoby stać się podstawą do współpracy w zakresie szeroko rozumianego polepszania standardu świadczonych usług.

Na koniec kilka faktów ekonomicznych. W 2004 roku budżet Miasta Szczecina przewiduje przeznaczenie około 107 milionów zł na usługi regularnej komunikacji publicznej. Przychody ZDiTM z tytułu sprzedaży biletów przewidziano na 79,9 milionów zł. Pokrywa to prawie 75% kosztów utrzymanie komunikacji miejskiej i jest to jeden z najlepszych wyników w Polsce (dla porównania w Poznani współczynnik ten wynosi ledwie 33%). Zakupy nowego taboru zależne są od przewoźników, którzy znacznie lepiej opłacani byliby, gdyby w budżecie miasta przeznaczono więcej pieniędzy na dotację dla KM, która w tym roku zamknie się kwotą 37,3 mln zł co stanowi około 4,8% wszystkich wydatków miasta. W przykładowym Wrocławiu dotacja taka sięga 15% wszystkich wydatków budżetowych. Gdyby Szczecin zdecydował się w roku 2005 na jednorazowe przekazanie przewoźnikom 15% budżetu pomniejszoną o 4,8% dotacji dla ZDiTM, możnaby dokonać zakupu około 70 autobusów przegubowych.

W zaistniałej sytuacji Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego można śmiało nazwać jednym z najlepszych organizatorów komunikacji miejskiej w Polsce.

brak komentarzy