Szczecin artykuł

Mamy bardzo szybki tramwaj

Tomasz Tokarzewski, Kurier Szczeciński,

dodane przez Phobos

Szczecin nie musi budować szybkiego tramwaju, choć być może potrzebna jest linia na prawobrzeże. Być może, bo ma równie liczne grono zwolenników co przeciwników. Tymczasem szybki tramwaj działa z powdzeniem od lat. Kursuje z ul. Potulickiej na Głębokie, czasem na skróconej trasie do zajezdni Pogodno.
To linia 1, która nagminnie niepunktualna. Korzystający z niej codziennie wiedzą, że przyspieszone kursy są normą. Odchylenia od rozkładu jazdy mogą się zdarzać na każdej linii, np. w godzinach szczytu. Z powodu korków każdy autobus czy tramwaj może być opóźniony.

Na "jedynce" jednak tramwaje odjeżdżają z przystanków wcześniej! Motorniczych nie interesuje, że lekceważą pasażerów, którzy utrzymują ich kupując bilety. Nikogo nie interesuje też, że osoba, której "1" ucieknie, na następny kurs musi czekać 24 min. To wątpliwa przyjemność, a gdy na przystankach brakuje wiat...

Nie ma dla motorniczych znaczenia fakt, że z pieniędzy szczecinian MZK wygospodarował milion złotych na autokomputery, które miały być strażnikami punktualności. Montowane od września - do dziś jednak nie działają poprawnie.

Teoretycznie motorniczego, który zbyt wcześnie wyjedzie na trasę, powinien odnotować dyspozytor. Na linii 1 nie powinno z tym być problemu, gdy wozy wyruszają z zajezdni Pogodno. Prawdopodobnie działa koleżeńska solidarność, bo tramwaje wciąż są zbyt szybkie w stosunku do rozkładu, ale nie odnotowuje się tego. Zresztą, konsekwencje są znikome - najczęściej "rozmowa dyscyplinująca", ewentualnie utrata części (!!!) premii, będącej w MZK chyba stałym dodatkiem do pensji. A skargi przekazywane do dyrekcji firmy, miesiącami pozostają bez odpowiedzi...

źródło: Kurier Szczeciński

brak komentarzy