Szczecin artykuł

Konkurs tuż-tuż

Maciej Janiak, Głos Szczeciński,

dodane przez Phobos

Masz wyższe wykształcenie, umiesz zarządzać dużą grupą ludzi i byłeś przez pięć lat szefem? Jeżeli tak, być może warto pomyśleć o posadzie dyrektora Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.
„Głos” poznał kilka szczegółów związanych z planowanym na najbliższe tygodnie konkursem na to stanowisko. Jak dowiedzieliśmy się od Andrzeja Grabca, wiceprezydenta Szczecina ds. komunalnych, w poniedziałek do komisji powinny trafić założenia konkursu, które właśnie opracowują miejscy urzędnicy.

Na początku był pomysł

Pomysł konkursu pojawił się na jednym z posiedzeń komisji poświęconym wygaszaniu miejskiej spółki Centralne Warsztaty. Na kolejnych spotkaniach radni do niego konsekwentnie powracali. Na ostatnim z posiedzeń w tej sprawie zaopiniowali wygaszanie CW pozytywnie, ale pod warunkiem, że do 10 stycznia zostanie ogłoszony konkurs na program restrukturyzacji MZK. W rzeczywistości autor najlepszego programu ma zostać dyrektorem MZK.

Przed 10 stycznia konkurs ogłoszony nie zostanie, bo najpierw, zgodnie z życzeniem radnych, muszą się oni przyjrzeć jego założeniom.

Nie zawężać grona

W tej chwili wiadomo, że miasto najprawdopodobniej rozpisze konkurs na dwa etapy. W pierwszym ocenie poddane zostaną kwalifikacje kandydatów oraz zaproponowany przez nich program. Do drugiego etapu przejdą najlepsze pomysły i ich autorzy. Nowy dyrektor powinien być znany do połowy marca.

Najważniejszym punktem programu naprawczego będzie za pewne sposób finansowania MZK.

- Kandydatom nie będziemy sugerować, czy MZK ma pozostać zakładem budżetowym, czy ma być spółką prawa handlowego - zapewnia wiceprezydent Andrzej Grabiec. - To musi wyjść od autorów.

Przyszły szef MZK powinien też sobie postawić pytanie, czy MZK ma się zajmować w przyszłości tylko przewozami, czy również, jak dziś, utrzymaniem trakcji i torowisk.

Wstępnie wiadomo, że najlepszym kandydatem będzie ktoś z wyższym wykształceniem ekonomicznym, technicznym lub prawniczym. Prawdopodobnie miasto będzie wymagało od kandydata pięcioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym i znajomości języków obcych. Dużym atutem będzie obeznanie w funkcjonowaniu komunikacji zbiorowej.

- Celowo nie będziemy mówili o komunikacji tramwajowej, żeby nie ograniczyć grona kandydatów - zapowiada Andrzej Grabiec. - Myślę, że będą mogły zgłaszać się np. zespoły, a projekt powinien być firmowany najwyżej dwoma nazwiskami.

Do oceny kandydatów powołana zostanie specjalna komisja, oprócz urzędników mają w niej zasiąść specjaliści.

źródło: Głos Szczeciński

brak komentarzy